Luka w prawie uderza w spółdzielców. Wysyp darowizn
Prawo dyskryminuje część seniorów, którzy w zamian za dożywotnią opiekę chcą przenieść prawo do swojego mieszkania. O zmianę przepisów apelują notariusze. Resort sprawiedliwości nie mówi "nie" - informuje "Rzeczpospolita".
Chociaż spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu nie ustanawia się od 2007 r., to - jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego za 2024 r. - takich mieszkań jest jeszcze ponad 1,8 mln.
Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące
Jak pisze "Rz" w wielu z nich mieszkają seniorzy, a osób gotowych do przeniesienia własności lokalu w zamian za opiekę i utrzymanie wciąż przybywa. W 2008 r. było 2 tys. takich umów. W 2025 r. - już 20 tys.
Możliwości zawarcia takiej umowy nie mają jednak posiadacze spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, a jak wskazują prawnicy z którymi rozmawiał dziennik, seniorzy, szukając wyjścia z sytuacji, coraz częściej decydują się na inne formy przekazania nieruchomości w zamian za dożywotnie wsparcie. Stąd wysyp m.in. darowizn, które jednak nie zapewniają ochrony porównywalnej z umową dożywocia.
Na krzywdzącą lukę w przepisach zwróciła uwagę Krajowa Rada Notarialna.
- Jako notariusze często stykamy się z osobami, które chciałyby zawrzeć umowę o dożywocie, ale ponieważ mają spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, nie mogą tego zrobić. Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu jest prawem zbywalnym, podlega dziedziczeniu, egzekucji, może być zabezpieczeniem kredytu hipotecznego. Nawet ustawa o odwróconym kredycie hipotecznym, która, choć nie znalazła zastosowania w praktyce, przewiduje możliwość uzyskania dodatkowych środków pieniężnych w zamian za ustanowienie hipoteki na rzecz banku obciążającej spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu - mówi w rozmowie z "Rz" - mówi notariusz Magdalena Arendt, wiceprezes KRN.
- Trudno znaleźć racjonalne uzasadnienie dla braku możliwości zawierania klasycznej umowy o dożywocie w zamian za przeniesienie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu - dodaje.
Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek zapewnia w rozmowie z "Rz", że zna problem.
- Musimy wypracować jego rozwiązanie i sprawdzić, czy realnie poprawi ono sytuację osób ze spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu - powiedział "Rz" szef MS i dodał, że jeśli tak się okaże, to kolejnym krokiem będzie inicjatywa zmiany przepisów.
źródło: PAP