Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. Jacek Losik
|
aktualizacja

Chińczycy znaleźli tylną furtkę UE. Przemysł motoryzacyjny ma powody do obaw

22
Podziel się:

Komisja Europejska nałożyła tymczasowe dodatkowe cła na elektryczne auta sprowadzane z Chin, a wkrótce ma zdecydować o ostatecznych. Chińczycy jednak nie odpuszczają i wyszukują kolejne sposoby na obejście dodatkowych opłat. Ma temu służyć nowa fabryka BYD w Turcji.

Chińczycy znaleźli tylną furtkę UE. Przemysł motoryzacyjny ma powody do obaw
Twórca i właściciel BYD Wang Chuanfu oraz prezydent Turcji Recep Tayyip Edogan (Getty Images, 2024 Anadolu)

Europa próbuje bronić się przed zalewem chińskich produktów, które są o wiele tańsze od europejskich. Powód jest to, że wiele gałęzi przemysłu jest nawet nie tyle dotowanych przez Pekin, ile wręcz "pompowanych", jak w przypadku producentów aut elektrycznych czy gigantów tzw. fast fashion, jak Shein.

Bruksela, aby przeciwdziałać nieuczciwe - zdaniem Komisji Europejskiej - wspomaganej przez Chiny konkurencji dla lokalnych firm, wiele produktów obejmuje dodatkowymi cłami, obniżając opłacalność ich zakupu. Tak jest, chociażby w przypadku elektrycznych samochodów (o czym dalej).

Chińczycy, obejmowani dodatkowymi cłami, postanowili obejść opłaty, produkując auta na miejscu. Dlatego jedna fabryka aut elektrycznych powstaje na Węgrzech (w planach jest następna), a wkrótce również w Turcji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Jak wyglądają kulisy branży stacji paliwowych? - Adam Sikorski w Biznes Klasie

Nowa fabryka w Turcji

W poniedziałek (9 lipca) turecki rząd poinformował, że podpisano umowę z największym chińskim producentem samochodów elektrycznch - BYD - na budowę fabryki w Turcji. Umowa opiewa na 1 mld dol.

"Turcja jest częścią unii celnej UE, co oznacza, że ​​pojazdy można eksportować do wspólnoty bez dodatkowych ceł" - pisze "Financial Times". Dziennik dodaje, że fabryka będzie w stanie produkować 150 tys. pojazdów rocznie, działać ma - według planów - pod koniec 2026 r. Zakład utworzy ok. 5 tys. miejsc pracy.

Obecnie, oprócz standardowych ceł w wysokości 10 proc., od 5 lipca na chińskie auta elektryczne są w UE nakładane dodatkowe opłaty karne. "To 17,4 proc. na auta chińskiego koncernu BYD, na samochody koncernu Geely - 20 proc., a w przypadku koncernu SAIC (sprzedaje elektryki m.in. pod marką MG) - 38,1 proc." - pisze Wyborcza.biz.

Serwis dodaje, że przedsiębiorstwa produkujące samochody elektryczne w Chinach (dotyczy to także europejskich firm - np. BMW produkuje tam model iX3), które współpracowały w trakcie dochodzenia z organami UE, objęto średnią stawką 21 proc.

Chiny uruchomią produkcję w Europie

"Europa finalizuje wyższe cła na pojazdy elektryczne produkowane w Chinach, aby chronić lokalnych producentów samochodów. BYD zostanie obciążone całkowitą stawką celną w wysokości 27,4 proc. na pojazdy elektryczne" - pisze "FT".

Dziennik przypomina, że sama Turcja także nakłada dodatkowe cła na pojazdy importowane z Chin, nie tylko elektryczne. Stawka Ankary wynosi 40 proc.

"Turcja ma duży przemysł motoryzacyjny, w którym działają zagraniczne grupy, w tym Hyundai, Toyota, Renault i Ford, często w ramach wspólnych przedsięwzięć. Według Tureckiego Stowarzyszenia Producentów Motoryzacji producenci samochodów wyprodukowali w zeszłym roku w Turcji około 1,5 mln pojazdów. Głównym rynkiem eksportowym kraju jest UE" - pisze "FT".

Analitycy UBS twierdzą, że chińskie samochody produkowane w Europie Wschodniej będą miały 25 proc. przewagi kosztowej nad europejskimi rywalami.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
motoryzacja
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(22)
Jest się czeg...
1 tyg. temu
Chiny są państwem komunistycznym . Tam nie ma prywatnej własności więc państwa tak jak za czasów PRL- u w Polsce dotowało przedsiębiorstwa. W europie mamy wolny rynek i prywatną własność więc rządy NIE MOGĄ WSPIERAĆ PUBLICZNYMI PIENIĘDZMI PRYWATNEJ WŁASNOŚCI . Konkurencją więc produktów chińskich i europejskich jest NIERÓWNA . Stąd CŁA . Jeśli rynek chiński zaleje Europę swoimi produktami dofinansowanymi przez rząd choński to gospodarka Europy upadnie . A wtedy Chiny podbiją i zajmą całą Europę.
heh
1 tyg. temu
Pytanie jest jedno: kto broni EU wspomagać swoje firmy? Głupcy sami na siebie założyli kaganiec to mają. Szkoda, że my- zwykli obywatele na tym tracimy.
Pipip
1 tyg. temu
Rynki do sprzedaży samochodów elektrycznych są ogromne. Indie, Brazylia, Argentyna ,Kanada, Australia itd. UE już powinna konkurować. A tu Izera w powijakach i inne projekty też skoro nałożyli cła.
Stanisław
1 tyg. temu
Unia ma problemy sama z sobą i z Ameryką, zamiast zmusić swoich producentów aut do tańszej sprzedaży wprowadza cła na Chińskie. wyborcy to widzą i nie reagują. wybierają skorumpowanych polityków.
GrzeczniePyta...
1 tyg. temu
Jak to jest? Europa chce byc ekologiczna, z samochodami elektrycznymi, czy tez nie? Bo jesli elektryki beda(znacznie) tansze w Chinach, to Chiny beda parzyc z gory na smierdzaca i trujaca Europe...
...
Następna strona