Adam Piotrowski, prezes Vigo Photonics, uważa, że wpisanie jego spółki na chińską listę sankcyjną to nie przypadek, lecz sygnał z Pekinu. Jak mówił w „Biznes Klasie", Chiny obawiają się, że Polska może stać się nowym centrum wytwórczym dla Europy Zachodniej.
- Myślę, że Chińczycy czują zagrożenie, że możemy być (przyp. red. Polska) drugimi Chinami, czyli miejscem wytwórstwa dla wielu krajów Europy Zachodniej - powiedział Piotrowski. Zdaniem prezesa Vigo to część szerszej, "bardzo precyzyjnie, centralnie sterowanej" strategii Pekinu, który od lat systematycznie przejmuje kontrolę nad kluczowymi technologiami i surowcami — od fotowoltaiki po metale ziem rzadkich — przygotowując się, jego zdaniem, do starcia z Zachodem.
Vigo Photonics, polska spółka produkująca detektory optoelektroniczne dla energetyki, kolejnictwa, transportu i wojska, trafiła na chińską listę sankcyjną razem z Politechniką Wrocławską. Adam Piotrowski, prezes Vigo Photonics, tłumaczy, że wpisanie spółki na chińską listę sankcyjną odbiera jako dowód jej znaczenia. - Niektórzy mówią, że jeżeli nie jesteś na czarnych listach, to nic nie znaczysz. Jeżeli 14 firm z Europy zostało wybranych, żeby w nie "strzelić" i my jesteśmy na tej liście, jesteśmy dumni - dodaje.
"Jedyny dostawca w Europie"
Na pytanie, dlaczego akurat Vigo znalazło się na liście, Piotrowski przyznaje, że oficjalnego uzasadnienia ze strony Chin nie było. - Od lat mamy świadomość, że dostarczamy (produkty - red.) do krytycznych łańcuchów dostaw, do energetyki, wykrywania nieszczelności w sieciach metanu, kolejnictwa, transportu, bezpieczeństwa, wojskowości - mówi, dodając, że w niektórych kategoriach produktów Vigo jest jedynym dostawcą na rynku europejskim.
Jak zaznacza, w komponentach wojskowych spółka nigdy nie korzystała z chińskich dostawców. - Wszystko było albo z Polski, albo z Japonii, albo z Niemiec, albo ze Stanów Zjednoczonych. Więc tutaj czuliśmy się bezpiecznie - mówi.
Dyrektor programowy serwisów premium w Wirtualnej Polsce oraz redaktor naczelny serwisu money.pl. Prowadzi program "Biznes Klasa" (+140 tys. subskrypcji na YT) oraz jest laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od blisko dwudziestu lat, wcześniej prowadził programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz był szefem serwisu newsroomu Gazeta.pl.