Patrycjusz Wyżga

Polacy kupują mieszkania. Wpadają w pułapkę. Ekspert przestrzega

Tomasz Jaroszek, edukator finansowy, opowiedział w "Horyzontach", dlaczego wysokie zarobki potrafią maskować hazard i zakupoholizm, czy mieszkanie na własność bywa błędem finansowym oraz co trzeba wiedzieć o nowym OKI, które wystartuje w 2027 roku.

Ekspert zwrócił uwagę, że wysokie zarobki potrafią maskować znacznie poważniejsze problemy niż brak oszczędności. Tłumaczył, że u niektórych osób nadmierne kupowanie wynika nie z zamożności, lecz z potrzeby "strzału dopaminowego", co jest już problemem bardziej dla terapeuty niż finansisty.

Opisał też mechanizm ukrytego hazardu wśród zamożnych klientów biur maklerskich – zmęczony po dyżurze lekarz, który dla rozładowania stresu odpala panel maklerski, może w ten sposób tracić rocznie dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych, ale przy milionowych dochodach nikt tego nie zauważa.

Podsumował to krótko: "mechanizm jest taki sam. Znowu założyłem się, mam tę dopaminę, której potrzebuję (...) tylko że jest to ubrane dużo ładniej" – porównując do kasyna kontrakty CFD (zakazane w USA) oraz serwisy typu Polymarket.

Mieszkanie na własność jako błąd finansowy?

Zapytany wprost, czy zakup mieszkania może być błędem, Jaroszek przyznał, że w Polsce to trudne pytanie, bo posiadanie własnego M traktowane jest niemal jak cel nadrzędny, niezależnie od okoliczności. Ostrzegał przed myleniem celu mieszkaniowego z inwestycyjnym, przywołując zasadę, że "człowiek nie jest racjonalny, ale doskonale potrafi sobie racjonalizować decyzje". Wielu Polaków, którzy kupili mieszkanie na potrzeby własne, po wzroście cen zaczyna mylnie uważać się za świetnych inwestorów.

Opowiedział też historię znajomego, który przeprowadził się z rodziną pod Warszawę, a po latach zmagań z domem wrócił do miasta, sprzedając nieruchomość ze stratą. Jaroszek podkreślił, że bardzo szanuje tę decyzję, bo znajomy "był w stanie postawić wyżej komfort swojej rodziny, nawet zaakceptować stratę finansową" – po to, by rodzinie lepiej żyło się w mieście.

Finansowy prepers, czyli gotówka w tapczanie

Gość "Horyzontów" mówił też o zjawisku "finansowego prepersa" – osoby trzymającej część oszczędności w gotówce na wszelki wypadek, tłumacząc to potrzebą psychologicznego bezpieczeństwa, a nie racjonalną kalkulacją.

Sam przyznał, że trzyma w domu około 5 tys. zł w gotówce oraz niewielkie kwoty w euro i dolarach, żartując: "jakby ktoś mnie napadł i kazał mi wyjąć z bankomatu pieniądze, to tam ich nie ma generalnie".

Wyjaśnił też, że rozumie rosnącą popularność kont zagranicznych – nie chodzi o optymalizację czy ukrywanie pieniędzy, lecz o poczucie bezpieczeństwa, gdyby coś złego stało się z krajowym systemem finansowym.

Jaroszek zdystansował się od popularnej porady oszczędzania na porannej kawie, argumentując, że znacznie ważniejsze pytanie brzmi, co w ogóle dzieje się z naszymi pieniędzmi. Zwrócił uwagę, że w Polsce leży dziś aż półtora biliona złotych na nieoprocentowanych kontach, co nazwał "dramatem".

Nie krył też zdziwienia postawą osób rezygnujących z PPK bez żadnego konkretnego uzasadnienia. Jego zdaniem gorsi od świadomych przeciwników tego programu są ci, którzy po prostu nigdy nie sprawdzili, jak on działa, opierając swoją wiedzę na opiniach znajomych zamiast na faktach.

OKI – rewolucja od 2027 roku

Najwięcej entuzjazmu wzbudziło u gościa nadchodzące OKI – nowy instrument inwestycyjny zwolniony z podatku Belki, dostępny dla każdego, niezależnie od zatrudnienia.

Jaroszek nazwał to "cywilizacyjnym skokiem" i podkreślił, że w przeciwieństwie do 800 plus czy PPK, tym razem narzędzie dostaną dosłownie wszyscy Polacy. Zastrzegł jednak, że nieruchomości wciąż mają istotną przewagę podatkową nad rynkiem kapitałowym. Jak wskazał, inwestycja w beton po pięciu latach jest całkowicie nieopodatkowana, co stanowi, jak to określił, "potężną asymetrię" względem inwestowania w akcje czy obligacje.

Więcej wideo
Teraz to złoty biznes. "Sto urodzin miesięcznie. Rodzice nie żałują pieniędzy"Teraz to złoty biznes. "Sto urodzin miesięcznie. Rodzice nie żałują pieniędzy"
Burza o konie z Morskiego Oka. Ministra zabrała głosBurza o konie z Morskiego Oka. Ministra zabrała głos
"400 tys. zł rocznie". Mówi, ile zostaje z franczyzy"400 tys. zł rocznie". Mówi, ile zostaje z franczyzy
Kto zapłacił za luksusowy zegarek Piesiewicza? "Pokazujemy fakturę"Kto zapłacił za luksusowy zegarek Piesiewicza? "Pokazujemy fakturę"
"Posiadanie to kłopot". Milioner szczerze o pieniądzach"Posiadanie to kłopot". Milioner szczerze o pieniądzach
Kóło, płaskiz i rozbory. Losowe znaki? Nie, to promocja Polski [OPINIA]Kóło, płaskiz i rozbory. Losowe znaki? Nie, to promocja Polski [OPINIA]
Takie "cuda" dzieją się w warsztacie. Sekretna wymiana częściTakie "cuda" dzieją się w warsztacie. Sekretna wymiana części
Wybrane dla Ciebie