To, co dziś posiadamy, nie jest dane raz na zawsze – przekonuje dr Tomasz Mazur. W "Horyzontach" filozof i popularyzator stoicyzmu tłumaczył, że majątek warto traktować jak coś pożyczonego, bo przywiązanie do dobrobytu może okazać się źródłem rozczarowania i cierpienia.
Przywiązanie do majątku i poczucie, że obecny dobrobyt jest czymś trwałym, mogą prowadzić do bolesnego rozczarowania – przekonywał w "Horyzontach" dr Tomasz Mazur, filozof i popularyzator stoicyzmu.
Jak wyjaśniał, stoicy od wieków przypominają, że człowiek nie ma pełnej kontroli nad swoim losem. Dlatego wszystko, co posiada, powinien traktować raczej jako "pożyczkę" niż trwałą własność. – Urodziłeś się i wszystko, co masz, traktuj jako pożyczone, co w każdej chwili może ci być odebrane – mówił.
Mazur zwracał uwagę, że współcześni ludzie często uznają bezpieczeństwo finansowe i dobrobyt za coś oczywistego. Tymczasem historia pokazuje, że nawet długie okresy stabilizacji mogą zostać przerwane przez wydarzenia, na które nie mamy wpływu. W jego ocenie przekonanie, że niczego nie można utracić, jest "receptą na tragedię".
Filozof przypomniał również jedną z praktyk zalecanych przez starożytnych stoików. Seneka radził, by od czasu do czasu wyobrażać sobie życie bez majątku i materialnych zabezpieczeń. Taka mentalna asceza nie ma prowadzić do pesymizmu, lecz przygotowywać człowieka na niepewność i uczyć większej odporności psychicznej.
Zdaniem Mazura dzięki temu łatwiej zachować spokój nawet w trudnych okolicznościach. Kluczowe jest bowiem, by źródła satysfakcji nie opierać wyłącznie na pieniądzach czy posiadanych dobrach, lecz na uważności, refleksyjności i umiejętności życia "tu i teraz".
Jak podkreślał, nawet jeśli człowiek straci część swojego majątku czy komfortu życia, nadal może pozostać sobą. – Cokolwiek mi się przydarzy, właściwie dalej mogę być tym, kim jestem – wskazywał, tłumacząc, że stoicyzm nie eliminuje trudności, ale pomaga zachować wobec nich odpowiednią perspektywę.