PiS o deportacji niepracujących Ukraińców. Ministra reaguje
PiS zapowiada, że po ewentualnym powrocie do władzy w 2027 r. jedną z pierwszych istotniejszych decyzji będzie deportacja Ukraińców w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce.- Ja mam takie poczucie, że trochę to się wpisuje w taką fobię wobec zwykłych ludzi - tak pomysł partii Jarosława Kaczyńskiego w programie "Tłit" Wirtualnej Polski komentowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej.
- Jeżeli jakikolwiek Ukrainiec, czy inny cudzoziemiec popełnia w Polsce przestępstwo ono powinno być radykalnie i skutecznie ścigane ale takie najazdy na zwykłych ludzi potem prowadzą do takich patusiarskich sytuacji, gdzie niestety pod wpływem alkoholu Polak zaczepia trzeźwego kulturalnego akurat Ukraińca i cały internet widzi jak to wygląda - przekonuje Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
- Jeżeli jest problem po drugiej stronie to absolutnie powinien być ścigany i nie powinno to być przemilczane i jak najbardziej jest przestępstwo, powinno być ścigane natomiast widać że to zasiane ziarno budowania polityki na nienawiści wobec innego odcienia skóry, innej narodowości ono powoduje, że ludzie którzy dotychczas z tymi swoimi agresywnymi wobec innego człowieka rzeczami siedzieli pod kamieniem i czuli że to nie jest sposób na życie społeczne teraz wychodzą z tymi swoimi agresjami. Naprawdę takie zasiane ziarno owocuje, daje zgniły zły owoc nie o to chodzi i nie tędy droga - dodała liderka Polski 2050.