Źródło wideo: © money.pl
Tomasz Setta

Kóło, płaskiz i rozbory. Losowe znaki? Nie, to promocja Polski [OPINIA]

Katowice są w północno-centralnej Polsce, a chleb żytni to symbol "tradycyjnej chlebowości". Z takich zaskakujących stwierdzeń składa się raport "Polaków portret własny", poświęcony planom promocji naszego kraju. Podatnicy zapłacili za to 180 tys. złotych. - Ostrzegam, lektura wymaga rezyliencji i może prowadzić do sufferingu - komentuje Tomasz Setta, dziennikarz money.pl.

"Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska" został po raz pierwszy pokazany w listopadzie 2025 r. Przez długi czas nie wzbudzał zainteresowania opinii publicznej - do momentu, aż jego autorka została pełnomocniczką obecnego rządu do spraw promocji Polski. Kwestia autorstwa raportu budzi sporo wątpliwości: wymieniona na pierwszej stronie dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń przyznała publicznie, że w trakcie prac nad nim w dużej mierze posiłkowała się narzędziami AI.

Sam raport - który zniknął już ze stron internetowych Fundacji Marka Polska Think Tank - ma zaledwie 26 stron, ale roi się w nim od błędów i nietypowych sformułowań. Jak czytamy, Katowice są w północno-centralnej Polsce, Wrocław znajdziemy na północnym zachodzie, a jednym z naszych atutów, obok morza, gór i lasów jest "polski płaskiz" (pisownia oryginalna). Na tym jednak nie koniec.

180 tys. złotych z publicznych środków

Dowiadujemy się również, że Polacy mają kompleksy wynikające z "kultury sufferingu", do czego przyczyniły się II wojna światowa i okres "rozborów". Mamy też wiele talentów i sukcesów: potrafimy improwizować i w razie potrzeby jesteśmy zdolni "wymyślić kóło", a w naszej narodowej kuchni możemy się pochwalić nie tylko pierogami czy żurkiem, ale także chlebem żytnim, który symbolizuje "tradycyjną chlebowość". "Polska mogłaby być ferrari, a wciąż jeździ jak polonez" - mówi jeden z respondentów cytowanych w raporcie.

W dokumencie nie brakuje też szokujących stwierdzeń o "Niemcach, którzy wyszli z traumy" i "nie budują swojej marki na Holocauście". Trudno powiedzieć, co autorka tych wypowiedzi chciała w ten sposób przekazać. Wiadomo natomiast, że projekt zrealizowano w ramach zadania dofinansowanego ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki kwotą niemal 180 tys. złotych.

Na zakończenie dowiadujemy się od autorów raportu, że Polska potrzebuje "spójnej i długoterminowej strategii narodowego brandingu (nation branding)", a marka naszego kraju powinna być "autentyczna, wiarygodna, spójna i oparta na realnych przewagach konkurencyjnych". "Polacy nie są przeciwni działaniom brandingowym. Są przeciwni ich słabej realizacji" - stwierdza pod koniec prof. Mróz-Gorgoń. Z tym ostatnim stwierdzeniem autorki wyjątkowo trudno się nie zgodzić.

Więcej wideo
Takie "cuda" dzieją się w warsztacie. Sekretna wymiana częściTakie "cuda" dzieją się w warsztacie. Sekretna wymiana części
Rafał Brzoska kontra Meta. Wiceminister zapowiada działaniaRafał Brzoska kontra Meta. Wiceminister zapowiada działania
Wielki wyciek danych milionów Polaków. Wiceminister spytany o "jakiegoś Hindusa"Wielki wyciek danych milionów Polaków. Wiceminister spytany o "jakiegoś Hindusa"
Zmiany podatkowe skrojone pod wyborców KO? Polityk Nowej Lewicy odpowiadaZmiany podatkowe skrojone pod wyborców KO? Polityk Nowej Lewicy odpowiada
Kiedyś plaga na rynku aut używanych. Dziś "praktycznie się nie zdarza"Kiedyś plaga na rynku aut używanych. Dziś "praktycznie się nie zdarza"
Rachunek za weta prezydenta. "To tak nie działa"Rachunek za weta prezydenta. "To tak nie działa"
Rzecznik Nawrockiego punktuje Tuska: coś tu się nie spinaRzecznik Nawrockiego punktuje Tuska: coś tu się nie spina
Wybrane dla Ciebie