Patrycjusz Wyżga

Miał 22 lata i 2 miliony euro grantu. Dziś jego firma jest warta miliardy

Rafał Modrzewski, twórca ICEYE, opowiedział w "Horyzontach", jak z dwóch studentów i grantu 2 mln euro powstała firma warta dziś 10,5 mld euro. Mówił o filozofii ryzyka, kulturze pracy bez wymówek i błędach wartych milion dolarów.

- Nas było dwóch 12 lat temu. Teraz jest nas 1200 osób pracujących. Firma miała zero wartości, a dzisiaj ma ponad 10 miliardów wartości - mówił w "Horyzontach" Rafał Modrzewski, prezes ICEYE. Ostatnia runda finansowania podniosła wycenę spółki do 10,5 mld euro, a poprowadziły ją fundusze General Atlantic i EQT. Cały proces zbierania miliarda euro trwał - jak zaznaczył gość - "dwa miesiące".

ICEYE buduje satelity z radarem apertury syntetycznej, wykonujące zdjęcia niezależnie od pogody i pory dnia. Firma ma już 78 wystrzelonych satelitów, a jej klientami są rządy m.in. Japonii, Indii, Korei Południowej, Szwecji, Niemiec, Brazylii, USA i Kanady. Największym kontraktem jest konstelacja 40 satelitów dla Bundeswehry, pozwalająca "obserwować jakikolwiek punkt w Europie z częstotliwością 30 minut".

Satelity jak na taśmie produkcyjnej

Modrzewski porównał swoje fabryki do linii montażowej Boeinga: "nie ma pojedynczej stacji, na której ten satelita powstaje, tylko on faktycznie przechodzi ze stacji do stacji". Dziś zbudowanie i przetestowanie satelity zajmuje "kilka tygodni, dwa miesiące od początku do końca", podczas gdy "kiedyś było to 5 lat". Fabryki produkują ponad 50 satelitów rocznie – "to jest jeden satelita tygodniowo".

Gość "Horyzontów" opisał teorię, którą wykorzystuje w ICEYE. - Są tak zwane one way door i two way door, czyli drzwi, przez które można tylko raz przejść i już nie można przez nie wrócić, lub takie drzwi, jeżeli przez nie przejdziemy i nie spodoba nam się to, co jest po drugiej stronie, to zawsze jesteśmy w stanie się wycofać - powiedział. Jego zdaniem większość życiowych decyzji należy do tej drugiej kategorii, dlatego "powinniśmy być w stanie podjąć zdecydowanie więcej ryzyka, niż może dzisiaj nam się wydawać, że jest to komfortowe".

Sam zrezygnował z etatu w fińskim instytucie badawczym VTT i nie skończył pracy magisterskiej, by rozwijać ICEYE. Jak przyznał: "to ryzyko, które okazało się mniejsze niż się wydaje".

Europa boi się ryzykować

- Zwrot z inwestycji jest równy podejmowanemu ryzyku (...) my dużo częściej podchodzimy do problemu na zasadzie: rozpoczynamy jakiś pomysł tylko wtedy, kiedy wiemy, że on się uda. A to z założenia znaczy, że ten pomysł nie jest pomysłem wysokiego zwrotu - mówił Modrzewski, komentując mniejszą skłonność Europejczyków do ryzyka niż Amerykanów. Przywołał też dane: w 2010 r. PKB Unii Europejskiej i USA były porównywalne, a już w 2020 r. "Stany Zjednoczone były dwukrotnością PKB Europy. W 10 lat odjechały nam o 100 proc."

W ICEYE nie szuka się winnych pojedynczych pomyłek. Modrzewski użył porównania sportowego. - Grają drużyny, w pewnym momencie jedna drużyna strzelała drugiej gola. No i oczywiście można powiedzieć: zawinił bramkarz, ale wszyscy wiemy, że to tak nie wygląda (...) my musimy błędy firmy brać na klatę jako grupa, jako zespół - wskazał. Podkreślił też, że sukces wymaga poświęcenia, cytując usłyszane w podcaście motto: "extraordinary results require extraordinary efforts" - fenomenalne wyniki wymagają fenomenalnego poświęcenia.

Cel: kolejne 100 miliardów

Przełomem dla ICEYE był grant fińskiej instytucji państwowej - 2 miliony euro bez konieczności rozliczenia, przyznane dwóm 22-letnim studentom. - Ja naprawdę, jeżeli jest taki jeden przekaz z tej całej naszej rozmowy, którą ja chcę zostawić (...) 10 miliardów w 12 lat na podstawie jednego klepnięcia w plecy - mówił, wspominając profesora ze Stanforda, który przekonał go, by spróbować.

Mimo imponującej wyceny prezes ICEYE nie zwalnia tempa. - Siedliśmy razem z zespołem zarządzającym – słuchajcie, tak naprawdę kolejny krok to jest 100 miliardów - wskazał. Zastrzegł jednak, że "nie chodzi o wartość firmy (...) chodzi raczej o to, że kolejny rząd wielkości – nie zatrzymujemy się w rozwoju, tylko mamy jeszcze kolejny rząd wielkości".

Więcej wideo
Drugi próg boli. Kiedy przestanie? Dopiero po wyborachDrugi próg boli. Kiedy przestanie? Dopiero po wyborach
Tych aut się pozbywają. Lepiej sprzedać z małą stratąTych aut się pozbywają. Lepiej sprzedać z małą stratą
Prezydent uderza w Sejm. Czarzasty: nie będzie tak, panie prezydenciePrezydent uderza w Sejm. Czarzasty: nie będzie tak, panie prezydencie
Ujawnia zjawisko na rynku. Polak płaci, a Niemiec?Ujawnia zjawisko na rynku. Polak płaci, a Niemiec?
Bezawaryjne auta to mit. Ekspert ujawnia sekret branżyBezawaryjne auta to mit. Ekspert ujawnia sekret branży
Firmy transportowe na celowniku. Resort o działaniach po tragedii na WęgrzechFirmy transportowe na celowniku. Resort o działaniach po tragedii na Węgrzech
Właściciel autokaru miał 11 kontroli. Nowe informacje po tragediiWłaściciel autokaru miał 11 kontroli. Nowe informacje po tragedii
Wybrane dla Ciebie