Patrycjusz Wyżga

Polska pędzi na demograficzną ścianę. Ekonomista: to nas uratuje

Polska zmierza w stronę bezprecedensowego kryzysu demograficznego. Za 25 lat ma być najstarszym społeczeństwem spośród największych gospodarek świata, a skutki odczujemy nie tylko przy wypłacie emerytur. Zdaniem ekonomisty Kamila Sobolewskiego zagrożony jest także wzrost gospodarczy i poziom życia.

Polska stoi przed jednym z największych wyzwań w swojej historii gospodarczej. Jak przekonywał w programie "Horyzonty" Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, skala starzenia się społeczeństwa będzie bezprecedensowa.

Nie ma takiego kraju, który byłby tak stary, jak stara będzie Polska za 25 lat – ocenił ekspert, powołując się na prognozy demograficzne.

Jego zdaniem skutki zmian będą odczuwalne znacznie wcześniej niż w momencie przechodzenia na emeryturę. Z rynku pracy ma bowiem systematycznie ubywać osób w wieku produkcyjnym. – Każdego dnia roboczego będzie z polskiego rynku pracy znikać tysiąc osób – wskazał Sobolewski.

Według ekonomisty problem nie sprowadza się wyłącznie do wysokości przyszłych świadczeń emerytalnych. Znacznie większym wyzwaniem będzie utrzymanie wzrostu gospodarczego przy coraz mniejszej liczbie pracowników.

– My będziemy mieli problem z tą produkcją, z tą zamożnością, z tym dobrobytem – podkreślił.

Ratunkiem mają być inwestycje i automatyzacja

Sobolewski zwrócił uwagę, że kurcząca się liczba osób pracujących postawi państwo przed trudnym wyborem. Z jednej strony trzeba będzie finansować świadczenia dla rosnącej liczby seniorów, z drugiej nadmierne obciążanie pracujących może przynieść odwrotny efekt.

Jeżeli za bardzo obciążymy pokolenie produkcyjne składkami i podatkami, to może ono uciekać w szarą strefę lub wyjeżdżać – zaznaczył.

Jego zdaniem istnieje jednak sposób na złagodzenie skutków kryzysu demograficznego. Kluczowe mają być inwestycje zwiększające wydajność gospodarki.

– Przed tym wszystkim jest jedna ucieczka i ta ucieczka to jest rozwój, wzrost gospodarczy, automatyzacja, robotyzacja i inwestycje – powiedział ekonomista.

Jak wyjaśnił, dzięki nowym technologiom część pracy wykonywanej dziś przez ludzi będą mogły przejąć maszyny i sztuczna inteligencja, co pozwoli utrzymać tempo wzrostu gospodarczego mimo kurczącej się liczby pracowników.

Więcej wideo
27-letni milioner z Polski. Buduje światowego giganta27-letni milioner z Polski. Buduje światowego giganta
"Katastrofa", "strasznie boli". Ceny paliw uderzyły kierowców po kieszeni"Katastrofa", "strasznie boli". Ceny paliw uderzyły kierowców po kieszeni
Ujawnia ściemę w piekarni. Zobacz, za co płaciszUjawnia ściemę w piekarni. Zobacz, za co płacisz
Ropa, miedź i złoto. Inwestorka wskazuje surowce przyszłościRopa, miedź i złoto. Inwestorka wskazuje surowce przyszłości
Polska nie umie w promocję. "Brakuje tylko papieża" [OPINIA]Polska nie umie w promocję. "Brakuje tylko papieża" [OPINIA]
"80 proc. pracy biurowej to strata czasu". Polak buduje ogromną firmę"80 proc. pracy biurowej to strata czasu". Polak buduje ogromną firmę
Firmy w Polsce ostrożnie zatrudniają. "Od trzech lat mamy stagnację"Firmy w Polsce ostrożnie zatrudniają. "Od trzech lat mamy stagnację"
Wybrane dla Ciebie