"Katastrofa", "strasznie boli". Ceny paliw uderzyły kierowców po kieszeni
W ciągu tygodnia cena oleju napędowego na stacjach paliw wzrosła o 36 gr, zaś benzyny 95-oktanowej o 26 gr - wynika z opublikowanych w środę notowań portalu e-petrol.pl. Jak wskazali analitycy portalu, za ON trzeba zapłacić średnio 8,75 zł, co jest najwyższą ceną w historii notowań e-petrol.pl. Zapytaliśmy Polaków, jak oceniają to, co się teraz dzieje na stacjach.
Konflikt na Bliskim Wschodzie, przez który rosną ceny ropy, nie ustaje. Wraz z końcem sierpnia wygasł w Polsce pakiet Ceny Paliw Niżej, co poskutkowało dużymi wzrostami cen na stacjach. Co myślą o tym Polacy?
- To jest w ogóle coś niesamowitego. Sześć złotych to jeszcze można było przeżyć, a teraz te 9 zł, które już nadchodzi, to już jest katastrofa. I prawdopodobnie będzie, bo wojna nie ustaje - stwierdził jeden z naszych rozmówców.
- Strasznie boli. Jest myśl, żeby może jednak się przestawić na rower - przyznała inna rozmówczyni.
"Raczej przeskoczę na komunikację miejską", "trochę dużo", "z cenami coraz gorzej, ale co mamy zrobić" - to komentarze, które usłyszeliśmy od innych osób, z którymi rozmawialiśmy.
- Ja jeżdżę na gazie i dlatego jak patrzę na różnicę między benzyną a gazem, to jestem bardzo zadowolony - stwierdził również jeden z kierowców. - Współczuję kierowcom, którzy jeżdżą na benzynie, dlatego że te ceny są szokujące i zapowiadają, że będą jeszcze wyższe. Pod koniec roku może być te 10 zł za litr - ocenił.
Mateusz Urban, reporter wideo Wirtualnej Polski wcześniej związany z "Faktami" TVN i Polsat News. Jest absolwentem dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim.
Skupiam się na sprawach, które dotyczą portfeli Polaków. Piszę o makroekonomii, handlu, polityce społecznej i rynku nieruchomości. Poruszam też tematy geopolityczne.