Zatrzymanie Piesiewicza pokazuje duży problem PKOL-u. Jest jedno rozwiązanie
- Władze PKOL-u powinny obowiązkowo publikować powszechnie dostępne oświadczenia majątkowe. Jest to instytucja, która w latach 2021-2024 pozyskała 92 mln zł środków publicznych i jest silnie powiązana z państwem i środowiskiem sportowym - apeluje Michał Wąsowski, zastępca redaktora naczelnego money.pl, w swoim komentarzu do sprawy zatrzymania prezesa Polskie Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza.
Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został zatrzymany przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości po śledztwie Wirtualnej Polski i TVN24. Dziennikarze Szymon Jadczak i Michał Fuja ujawnili w nim, że prezes PKOL miał przyjąć od prezesa Zondacrypto Przemysława Krala zegarek firmy Patek Philippe o wartości 40 tys. euro, czyli ok. 170 tys. zł. W tle były wyjazdy do Monako i Bergamo, hotele i bilety na mecze dla Piesiewicza i jego bliskich. Wartość tych korzyści wynosiła nawet do 216 tys. zł.
Radosław Piesiewicz miał obiecywać Kralowi wstawiennictwo u prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także u byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Piesiewicz twierdzi, że zegarek kupił za własne środki, płacąc Kralowi gotówką w ratach - ale żadnych dowodów na to nie ma. Fakturę, według informacji WP, wystawiono na nazwisko Przemysława Krala i jego prywatny adres, co może się okazać kluczowe dla sprawy. Piesiewicz twierdził zaś, że Kral tylko "pomógł" mu w zakupie, a certyfikat zegarka był wystawiony na prezesa PKOL.
Specjalizuje się w strategiach biznesowych, finansach i technologiach. Zastępca szefa obszaru biznes (Money.pl i WP Finanse) w grupie WP, wcześniej m.in. wieloletni dziennikarz i wydawca Business Insider Polska, manager portalu INNPoland.pl, dziennikarz i wydawca w natemat.pl. Regularnie rozmawia z liderami globalnych firm technologicznych i finansowych.