WAŻNE
TERAZ

Media: Trump składa ofertę Nawrockiemu. Chodzi o Radę Pokoju z Putinem

CPK w wersjach dwóch rządów. Mamy odpowiedzi na kluczowe pytania

Donald Tusk miał rozwiać wątpliwości dotyczące przyszłości Centralnego Portu Komunikacyjnego, ale po konferencji premiera burza rozpętała się na nowo. Zestawiliśmy na jednej grafice podstawowe informacje o CPK w wersji obecnego rządu oraz rządu PiS.

Konferencja prasowa premiera Donalda Tuska nt. CPK
Fot. Dawid Wolski/East News,  Warszawa, 26.06.2024. KPRM. Konferencja prasowa premiera Donalda Tuska (n/z), ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka oraz sekretarza stanu w ministerstwie funduszy i polityki regionalnej Macieja Laska, nt. przyszlosci Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Dawid WolskiKonferencja prasowa premiera Donalda Tuska nt. CPK
Źródło zdjęć: © East News | Dawid Wolski
Jacek Losik

Centralny Port Komunikacyjny między Łodzią a Warszawą, którego idea powstała w latach 70. XX w., to bez wątpienia kura znosząca złote jaja dla opozycji. Obecny rząd, będący w tej roli przed wyborami, głośno krytykował "megalomański" projekt, opierając się na protestach Polaków, których inwestycje kolejowe w ramach CPK miały wywłaszczyć. Teraz dla w opozycji jest PiS, który "żywi się" oburzeniem na plany ograniczenia zakresu gigainwestycji, co przedstawiane jest wręcz jako zamach na plany rozwoju kraju.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ujawnili wydatki na loty. Obajtek się wywinie? Prawnik mówi wprost

Oliwy do ognia dolał m.in. prezydent Andrzej Duda. - Niech nikt w Polsce nie odważy się, po to, żeby ułatwić życie innym, by zapewnić komuś innemu większe zyski, blokować inwestycji, które my powinniśmy zrealizować w Polsce, bo w istocie to się kwalifikuje na zdradę stanu. Co do tego nie mam wątpliwości - powiedział w poniedziałek, odnosząc się do budowy CPK jako wielkiego hubu transportowego.

Plany na CPK i KDP
Plany na CPK i KDP © CPK, Getty Images | Angelika Sętorek

Wkrótce przetarg na budowę tunelu dla Kolei Dużych Prędkości

Podstawowa różnica między wersjami obu rządów jest taka, że PiS planował stworzenie 10 "szprych" kolejowych, które prowadziły do lotniska między Łodzią a Warszawą. Obecna koalicja rządząca postawiła na "decentralizację lokalną i regionalną".

- Nie sztuką jest wydać olbrzymie pieniądze na fragment linii kolejowej, w których będzie jeździło 15 proc. zajętych miejsc. Zróbmy ofertę, gdzie skrócimy czas przejazdu między poszczególnymi miastami, ale ceny biletów będą na tyle atrakcyjne, żebyśmy mogli zaproponować Polakom alternatywę dla przemieszczania się samochodem - powiedział w Polskim Radiu Maciej Lasek, pełnomocnik rządu ds. CPK.

Jak dowiedział się we wtorek money.pl, więcej na temat rozwoju sieci kolejowej będzie wiadomo w przyszłym roku. Przeprowadzone zostaną dodatkowe analizy, przygotowanej za rządu PiS sieci.

Spółka CPK inicjuje wspólnie z Ministerstwem Infrastruktury i PKP PLK prace, które mają na celu analizę przyjętych i nowo proponowanych korytarzy linii kolejowych w zakresie m.in. spodziewanej liczby pasażerów, ruchu pociągów i parametrów technicznych. Celem analiz jest określenie, jak będzie wyglądała docelowo sieć kolejowa w Polsce. Prace będą prowadzone we współpracy i przy udziale interesariuszy branżowych i samorządowych, a ich zakończenie planowane jest na koniec 2025 r. - podała spółka CPK w odpowiedzi na pytania money.pl.

Spółka zaznacza przy tym, że planowane analizy nie obejmą już linii "igrek" (Warszawa – Łódź – Wrocław/Poznań), która "stanowiąc priorytet inwestycyjny spółki" będzie przygotowywana do realizacji w pierwszej kolejności.

Co po "igreku"? CPK odpowiada

W momencie uruchomienia lotniska - w 2032 r., a nie 2028 r., jak zapowiadał PiS, co eksperci od dawna uznawali za nierealny termin - działać ma linia Kolei Dużych Prędkości między Warszawą, Łodzią a Wrocławiem. Rok później - odnoga do Poznania.

W tym miejscu wspomnijmy, że w ciągu tygodnia ma być ogłoszony przetarg na budowę tunelu dla szybkiej kolei w stolicy woj. łódzkiego, co jest kluczowym elementem poprowadzenia linii do Sieradza, gdzie rozgałęzi się w kierunku stolic Dolnego Śląska i Wielkopolski.

"Igrek" to 488 z 670 km tras KDP, które zaplanowano za rządu Zjednoczonej Prawicy. Co z resztą linii szybkiej kolei? "Do czasu zakończenia budowy linii Kolei Dużych Prędkości na odcinku Warszawa - Poznań - Wrocław zostaną wytypowane i przygotowane do realizacji kolejne odcinki linii kolejowych" - odpowiada biuro prasowe spółki CPK.

PiS łącznie planowało zbudować 1789 km nowych linii kolejowych. Co jednak ważne, w momencie uruchomienia portu - na etapie "zero" - funkcjonować miała wyłącznie linia Warszawa - Łódź. Kolejne kilometry, zarówno KDP, jak i tradycyjnych linii, powstać miały w późniejszych latach. Rząd Tuska zamierza natomiast postawić na uzupełnianie i modernizację tras między dużymi miastami i regionami.

Koncepcja rozwoju kolei przedstawiona przez rząd Donalda Tuska
Koncepcja rozwoju kolei przedstawiona przez rząd Donalda Tuska © X | KPRM

Uwagę ekspertów zwrócił też fakt, że Donald Tusk zapowiedział pociągi jadące z docelową prędkością 300-320 km/h. Rząd PiS natomiast mówił o prędkościach 200-250 km/h, które następnie mogłyby być zwiększone do 350 km/h. - Nie ma rewolucji w porównaniu do planów przygotowywanych od wielu lat - powiedział money.pl Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej.

CPK nie uśmierci Okęcia

Wielkość samego lotniska w gminie Baranów według planów koalicji rządzącej ma w pierwszym etapie być obliczona na maksymalnie 34 mln pasażerów rocznie. PiS co prawda planowało początkowo większą przepustowość (45 mln), ale ta liczba stopniała do przyjętego przez rząd Tuska poziomu. Oba warianty zakładają możliwość rozbudowy.

Znacząca różnica dotyczy natomiast kwestii lotniska Chopina w Warszawie. PiS warunkował sukces CPK zamknięciem Okęcia. Nowy rząd widzi jednak przyszłość dla stołecznego portu po realizacji inwestycji w Baranowie. - Okęcie ma pełnić funkcje komunikacji przyszłości, rozwiązania, które dopiero powstają - powiedział szef rządu.

Kolejna zmiana, a może bardziej efekt i cel ograniczenia projektu PiS, dotyczy kosztów gigainwestycji, a konkretnie jej pierwszych etapów, czyli m.in. "igreka" KDP.

- Rozmawiamy o kwocie 131 mld zł do 2032 r., z czego na inwestycję lotniskową 42,7 mld zł. Natomiast część kolejowa, która nie jest taka "mini", w całym projekcie CPK to około 80 proc. kosztów. Sam "igrek" będzie kosztował około 80 mld zł. To koszt wybudowania linii kolejowej o długości 480 km. Nasi poprzednicy, już po przegranych wyborach, uchwalili program wieloletni na 155 mld zł - powiadomił Lasek.

Jacek Losik, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu