Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Marcin Walków
Marcin Walków
|
aktualizacja

CPK znów się kurczy. Najnowsze prognozy IATA

144
Podziel się:

Centralny Port Komunikacyjny opublikował wybrane fragmenty z nowej prognozy IATA. Wynika z nich, że lotnisko w Baranowie będzie obsługiwać mniej pasażerów niż zakładano jeszcze dwa lata temu. Państwowa spółka przygotowuje na początek projekt mniejszego lotniska.

CPK znów się kurczy. Najnowsze prognozy IATA
Centralny Port Komunikacyjny. Pierwsze samoloty mają wystartować w 2028 r. (materiały prasowe, CPK, Foster+Partners)

Przypomnijmy, że w lutym 2022 r. CPK przedstawił prognozę Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych IATA przygotowaną kilka miesięcy wcześniej. Scenariusz bazowy zakładał wówczas, że w 2030 r. z nowego lotniska skorzysta 30 mln pasażerów, w 2040 r. 45 mln podróżnych, a w 2060 r. nawet 65 mln. Prognozy te, choć uwzględniały już wpływ pandemii, nie przewidywały wybuchu wojny w Ukrainie. Podnoszono więc zarzut, że CPK budowany jest w oparciu o oderwane od rzeczywistości założenia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Fundusze unijne źródłem finansowania przedsiębiorców

Nowe prognozy IATA. Mniej pasażerów w CPK

We wtorek CPK opublikował wybrane fragmenty nowej, tegorocznej prognozy opracowanej przez IATA w tym roku. Wynika z nich, że w 2030 r. Centralny Port Komunikacyjny obsłuży o 2 mln pasażerów mniej, dekadę i dwie dekady później o 5 mln pasażerów mniej, czyli odpowiednio 28, 40 i 60 mln podróżnych rocznie.

CPK przekonuje, że wszystko jest w porządku. I zapewnia, że nowy scenariusz IATA wpisuje się w tzw. korytarz prognostyczny, czyli "widełki" między prognozą wysoką i niską z poprzednich założeń sprzed dwóch lat.

"Spółka CPK jest zatem przygotowana na taki rozwój ruchu, gdyż już od fazy planistycznej zapewniona była elastyczność i modułowość w zależności od różnych scenariuszy rynkowych" - zapewnia CPK w komunikacie.

CPK mniejszy i od połowy 2028 r.? Chopin do zamknięcia

Co to oznacza? Jak już pisaliśmy w money.pl, nowy inwestor strategiczny ma nalegać na to, by Centralny Port Komunikacyjny na początku był mniejszy niż wcześniej zapowiadano. Od 2022 r. przedstawiciele PiS oraz państwowej spółki mówili o początkowej przepustowości 45 mln podróżnych rocznie. Teraz pierwszy etap przygotowany byłby na 34 mln pasażerów rocznie z możliwością dalszej, szybkiej rozbudowy.

Co równie ciekawe, w komentarzu do założeń scenariusza strategicznego IATA czytamy, że jednym z jego założeń było "otwarcie lotniska CPK od drugiej połowy 2028 r.". Przypomnijmy, że Marcin Horała jako pełnomocnik ds. CPK przekonywał, że budowa nowego portu zakończy się w 2027 r., a pierwsze samoloty mogą wystartować z niego wraz z początkiem rozkładu na sezon wiosenno-letni, co oznaczałoby koniec marca. Scenariusz IATA zakłada, że nastąpi to później.

Centralny Port Komunikacyjny ma być nowym lotniskiem przesiadkowym zbudowanym między Warszawą i Łodzią. Decyzję o jego budowie, wraz z siecią 2 tys. km torów Kolei Dużych Prędkości podjęto w 2017 r. Początkowo w pierwszym etapie lotnisko miało być zaprojektowane do obsługi 47 mln pasażerów rocznie, w drugim do 100 mln podróżnych.

Już od 2021 r. plany te jednak zrewidowano. Od tamtej pory PiS i państwowa spółka CPK mówią o drugim etapie na maksymalnie 60 mln pasażerów rocznie, a liczba ta miałaby zostać osiągnięta w drugiej połowie stulecia. Lotnisko ma zajmować obszar 3 tys. ha, co zabezpieczyłoby możliwości dalszej rozbudowy w razie potrzeby.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(144)
Duda
7 miesięcy temu
Ubywa niczym miejsc parkingowych w Warszawie?
MKG
7 miesięcy temu
Taaaaa... Wielki hub budowany na podstawie prognoz przewoźników, którzy A. nie wiedzą nawet czy powstanie, nie mówiąc o jakimkolwiek sensownym liczeniu, B. jakby powstał, byliby głównym beneficjentemm, pozwalającym im ciąć koszty przewozu tłustych turystów z zachodu na daleki wschód i nie ważne ile osób by przewiózł, jako że jego koszty nie są ich problemem.
Polak
7 miesięcy temu
Przecież lotnisko ma głównie obsługiwać Cargo aby importowane przesyłki były clone w Polsce i pieniądze za cło szły do budżetu Polskiego a nie Niemieckiego.
Alonso
7 miesięcy temu
Przecież tu nie chodzi o pasażerów, największą kasę zarabia się na cargo, my u siebie doprawiamy małą część towarów, na reszcie zarabia konkurencja
500 plus
7 miesięcy temu
Kolejny sukces po Izerze, przekopie i wolnych mediach?
...
Następna strona