Czarnek odniósł się do propozycji prezesa NBP i prezydenta ws. SAFE 0 proc.

Przemysław Czarnek został w sobotę przedstawiony jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Poseł PiS w swoim wystąpieniu odniósł się do propozycji "Polskiego SAFE 0 proc.", którą w tym tygodniu rządowi złożył prezes NBP Adam Glapiński oraz prezydent Karol Nawrocki.

Przemysław Czarnek
Łukasz Gągulski
konwencja, partia, polityk, politykaPrzemysław Czarnek
Źródło zdjęć: © PAP | Łukasz Gągulski
Jacek Losik
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Podczas sobotniego konwentu prezes PiS Jarosław Kaczyński odkrył karty i przedstawił Przemysława Czarnka jako kandydata ugrupowania na premiera. Wybory parlamentarne w Polsce odbędą się w 2027 r.

Były minister edukacji w swoim wystąpieniu wspomniał m.in. o propozycji "Polskiego SAFE 0 proc.". W tym tygodniu prezes NBP Adam Glapiński i prezydent Karol Nawrocki zaoferowali rządowi, aby porzucił plan skorzystania z unijnej pożyczki na zbrojenia, wtedy bank centralny zapewni mu 185 mld zł na obronność ze swoich zysków, bez uszczuplania rezerw.

Konkrety "Polskiego SAFE o proc." nie są znane, a mianowicie, czy mają to być pieniądze ze specjalnych obligacji, czy sprzedaży części rezerw złota w posiadaniu NBP. Szef banku centralnego ma je przedstawić w połowie nadchodzącego tygodnia.

Czy pieniądze dają szczęście? Tak odpowiedział psycholog

- Adam Glapiński mówi - mamy te pieniądze, wykorzystujmy. A oni co mówią? Nie, niemiecka będzie pożyczka. Pogonić dziadostwo! - krzyczał Czarnek.

Czarnek ocenił, że program SAFE jest "pożyczką na absurdalnych warunkach" na sprzęt, który "możemy kupić tylko w jednym miejscu w Europie".

- To jest jawna opcja niemiecka - mówił kandydat PiS na premiera. Jednocześnie zapewnił, że ugrupowanie nie ma "fobii niemieckiej", ponieważ Niemcy są zarówno naszym sąsiadem jak i partnerem gospodarczym. Podkreślił jednak, że Polska chce być partnerem, "a nie sługą lub niewolnikiem".

Unijny SAFE

Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu SAFE - polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł.) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. W pierwszym roku wyniesie 3,17 procent, potem będzie zależało od rentowności obligacji emitowanych przez Komisję Europejską.

Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.

Prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. ustawy wdrażającej program SAFE do 20 marca. Karol Nawrocki wielokrotnie mówił, że jego wątpliwości budzi m.in. kwestia warunkowości. Zdaniem krytyków tego rozwiązania, ten zapis miałby ograniczać suwerenność Polski.

Karol Nawrocki może podpisać ustawę lub odmówić podpisania (tzw. weto ustawodawcze) i z umotywowanym wnioskiem przekazać ją Sejmowi do ponownego rozpatrzenia.

Uzupełnienie, a nie alternatywa

Jak na propozycje prezesa NBP i prezydenta zapatruje się rząd? Widać to m.in. po sobotnich wypowiedziach Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych.

- Ustawa, którą mamy nadzieję prezydent podpisze, nie jest ustawą o przyjęciu SAFE. SAFE, wzmocnienie polskiej obronności to był priorytet polskiej prezydencji i Polska SAFE przyjmie. Pierwszych przelewów z Brukseli spodziewamy się w ciągu kilku tygodni - stwierdził Sikorski podczas wspólnej konferencji prasowej m.in. z wiceszefem MON Cezarym Tomczykiem.

Szef MSZ zauważył, że ustawa ma stworzyć tarczę antykorupcyjną, ale też umożliwić realizację projektów w innych resortach, m.in. wzmocnić Straż Graniczną, ochronę ludności cywilnej czy mobilność wojskową.

Sikorski mówił, że biorąc uwagę to, co dotąd zaprezentował Pałac Prezydencki, nie jest to alternatywa dla programu SAFE i może być jedynie jego uzupełnieniem, który uwzględnia listę rezerwową projektów dotyczących potrzeb polskiego wojska.

Podkreślał, że "te opowieści o jakimś zagrożeniu dla polskiej suwerenności w wyniku tego, że wzmocnimy wojsko polskie, to jest jakiś kompletny absurd". Mówił, że SAFE nie ma tzw. kamieni milowych, a jedynie ogólne zasady wykorzystania środków europejskich.

- To znaczy: nie wolno kraść, i pieniądze muszą pójść na to, na co zostały zakontraktowane - podsumował.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Prezydencki SAFE 0 proc. Analityk obnaża "finansowe kuglarstwo" [OPINIA]
Prezydencki SAFE 0 proc. Analityk obnaża "finansowe kuglarstwo" [OPINIA]
Ceny paliw mocno w górę. Czarnek mówi, co może zrobić Tusk
Ceny paliw mocno w górę. Czarnek mówi, co może zrobić Tusk
"Więcej pieniędzy w Polsce, mniej w Niemczech". Czarnek obiecuje
"Więcej pieniędzy w Polsce, mniej w Niemczech". Czarnek obiecuje
"Żadnych oze-sroze" i brak ETS-u. Czarnek ogłasza powrót do wydobycia węgla
"Żadnych oze-sroze" i brak ETS-u. Czarnek ogłasza powrót do wydobycia węgla
Kredyt i 15 tys. zł w gotówce. Oto majątek Przemysława Czarnka
Kredyt i 15 tys. zł w gotówce. Oto majątek Przemysława Czarnka
Skokowy wzrost cen ropy i gazu. Minister finansów: jesteśmy przygotowani
Skokowy wzrost cen ropy i gazu. Minister finansów: jesteśmy przygotowani
Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Jest decyzja
Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera. Jest decyzja
Niemcy tankują taniej w Polsce. Celnicy biorą na cel kierowców
Niemcy tankują taniej w Polsce. Celnicy biorą na cel kierowców
Zatrzymano było władze Ruchu. W tle ogromne straty spółki
Zatrzymano było władze Ruchu. W tle ogromne straty spółki
Unia Europejska nie chce Chin. Uderzy w sieci komórkowe?
Unia Europejska nie chce Chin. Uderzy w sieci komórkowe?
Polskie Pendolino będzie jeździć na czeskich torach
Polskie Pendolino będzie jeździć na czeskich torach
Żabka rośnie w Rumunii. Ma już 200 sklepów
Żabka rośnie w Rumunii. Ma już 200 sklepów