Czeski rząd zdecydował ws. ETS2. "Zmienią zdanie, jak zapłacą surowe kary"
Czeski rząd premiera Andreja Babisza przyjął w grudniu uchwały odrzucające system handlu emisjami ETS2. - Czesi nie mogą odrzucić ETS2. Myślę, że rząd zmieni zdanie, jak zapłaci za to surowe kary - powiedziała w Radiu Zet Paulina Hennig-Kloska, szefowa resortu klimatu.
Według premiera Babisza unijne decyzje dotyczące tych regulacji nie będą implementowane do czeskiego prawa. Decyzję czeskiego rządu skomentowała minister klimatu i środowiska.
Czesi nie mogą odrzucić ETS2. Myślę, że rząd zmieni zdanie, jak zapłaci za to surowe kary. To populistyczne podejście rządu w Czechach, który gra na emocjach obywateli. Robi na tym kampanię, a na końcu zapłacą ogromne zobowiązania i kary, i będą mieli postępowania w TSUE - powiedziała w Radiu Zet Paulina Hennig-Kloska.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
- Lepiej wdrożyć ETS niż płacić kary? - pytał prowadzący program Bogdan Rymanowski.
- Narażanie obywateli na straty finansowe to jest grzech, na takie bezsensowne straty. Lepiej zrównoważyć systemem finansowym państwa opłaty, które będą wchodzić - stwierdziła członkini rządu.
Babisz wyznaczył europosłom zadanie
Ministrom środowiska oraz przemysłu i handlu premier Czech zalecił poszukiwanie poparcia w UE dla zniesienia systemu ETS2. O pozyskanie sojuszników w tej sprawie rząd poprosił też wszystkich czeskich eurodeputowanych.
Jedną z nich jest opozycyjna euoroposłanka Danusze Nerudova, która została sprawozdawczynią dokumentów o drugim etapie systemu handlu emisjami w Parlamencie Europejskim.
ETS2 to nowy system handlu uprawnieniami do emisji, który ma objąć transport drogowy oraz budynki. Pierwotnie UE planowała, że zacznie obowiązywać w 2027 r. Wprowadzenie go w życie opóźniono o rok.