Dane z USA trzęsą giełdami. Dolar rekordowo drogi
Zaskakująco dobre dane z rynku pracy w USA wywołały reakcję na giełdach. Dolar rośnie, a sektor technologiczny traci. Według najnowszego raportu, w maju w Stanach Zjednoczonych przybyło 172 tysiące nowych miejsc pracy. To wynik, który drastycznie rozminął się z rynkowymi oczekiwaniami, zakładającymi skromny wzrost o zaledwie 85 tysięcy.
Amerykańska gospodarka po raz kolejny udowodniła swoją niezwykłą odporność, co wywołało natychmiastową reakcję globalnych rynków finansowych. Co więcej, dane za poprzedni miesiąc zostały zrewidowane w górę, a stopa bezrobocia utrzymała się na stabilnym poziomie 4,3 proc.
Tak silny rynek pracy, operujący w cieniu trwających konfliktów geopolitycznych i wywołanego nimi kryzysu energetycznego, daje amerykańskiej Rezerwie Federalnej zielone światło do utrzymania restrykcyjnej polityki monetarnej. Inwestorzy błyskawicznie zareagowali na te doniesienia, masowo zwiększając zakłady na kolejne podwyżki stóp procentowych w USA. Z analizy kontraktów terminowych wynika, że rynki wyceniają obecnie zacieśnienie polityki o 30 punktów bazowych do końca roku, przy czym szansa na taki ruch już we wrześniu szacowana jest na ponad połowę.
Analitycy rynkowi, na których powołuje się portal XM Group, zwracają uwagę na istotny kontekst polityczno-instytucjonalny tych decyzji. Najbliższe posiedzenie amerykańskiego banku centralnego będzie pierwszym pod przewodnictwem nowego prezesa, Kevina Warsha. Został on mianowany przez prezydenta Donalda Trumpa przy jawnym założeniu, że zaprezentuje łagodniejsze podejście do polityki pieniężnej niż jego poprzednik, Jerome Powell. Z tego powodu eksperci oceniają, że przed nadejściem jesieni raczej nie dojdzie do oficjalnego podniesienia kosztu pieniądza.
Ostre słowa o doradcach. Premiera Biznes Klasy o 17:00
Geopolityka podbija ceny ropy i niepokoi inwestorów
Równolegle z publikacją danych makroekonomicznych, inwestorzy musieli zmierzyć się z nagłą eskalacją konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie. Sytuacja uległa zaostrzeniu po tym, jak Iran wystrzelił pociski na izraelskie cele wojskowe w odwecie za wcześniejsze ataki w Libanie. Izrael odpowiedział kontruderzeniem, mimo publicznych doniesień o tym, że administracja amerykańska prosiła premiera Benjamina Netanjahu o powstrzymanie się od radykalnych działań.
Wydarzenia te natychmiast przełożyły się na notowania kluczowych surowców. Ceny ropy naftowej otworzyły się z wyraźną luką wzrostową, co według rynkowych komentatorów oznacza ostateczne przekreślenie nadziei na szybkie odblokowanie strategicznej cieśniny Ormuz. Utrzymujące się napięcia geopolityczne to zła wiadomość dla portfeli konsumentów, ponieważ podsycają one obawy o ponowny wybuch globalnej inflacji.
Złoto traci w obliczu silnego dolara
W środowisku rosnących stóp procentowych i bardzo silnego dolara wyraźnie traci złoto, które staje się coraz mniej atrakcyjne dla kapitału inwestycyjnego. Kruszec zanotował wyraźne spadki, przebijając ważne techniczne poziomy wsparcia. Jak zauważają analitycy, jedynym czynnikiem powstrzymującym obecnie jeszcze głębszą przecenę są systematyczne zakupy realizowane przez banki centralne na całym świecie.
Perspektywa utrzymania wyższych stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych wywołała prawdziwe tąpnięcie na nowojorskiej giełdzie, uderzając przede wszystkim w spółki technologiczne. Indeks Nasdaq, skupiający przedsiębiorstwa z tej innowacyjnej branży, stracił ponad 4 proc. Głównym motorem potężnych spadków byli producenci układów scalonych oraz firmy powiązane z rozwojem sztucznej inteligencji, które jeszcze kilka tygodni wcześniej notowały historyczne maksima.
Eksperci rynkowi tłumaczą ten fenomen mechanizmami psychologicznymi i pozycjonowaniem portfeli. Sektor półprzewodników stał się w ostatnim czasie niezwykle "przeludniony" i technicznie wykupiony. Inwestorzy, widząc zmieniające się otoczenie makroekonomiczne po publikacji danych z rynku pracy, postanowili po prostu zrealizować wypracowane zyski. Kapitał wycofano z rynku w oczekiwaniu na możliwość powrotu przy bardziej atrakcyjnych poziomach cenowych.