Debata prezydencka. Spór o gospodarkę

Kandydaci na prezydenta starli się w studiu TVP podczas debaty prezydenckiej. W serii dotyczącej gospodarki i powrotu do wzrostu gospodarczego kandydaci prześcigali się w pomysłach na wyjście z kryzysu. Biedroń zaproponował zlikwidowanie umów śmieciowych, Hołownia przedstawił 5 ustaw, a obecny prezydent Andrzej Duda stawia na dalszą współpracę z rządem i Zjednoczoną Prawicą.

Wybory 2020. Debata prezydencka w TVP. Kandydaci w drodze do studia
Źródło zdjęć: © PAP
Paweł Orlikowski

Komisja Europejska przewiduje, że kryzys wywołany pandemią koronawirusa spośród wszystkich krajów UE najmniej dotknie Polskę. Niemniej nadal prognozy wskazują na spadek PKB Polski o 4,3 proc. w 2020 r. Kandydaci na prezydenta podczas debaty TVP byli pytani o to, jak wrócić do wysokiego tempa rozwoju z ostatnich lat.

Jako pierwszy odpowiadał ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda. - Ostatnie lata to był okres, w którym w Polsce bardzo dobrze się działo i wielu ludzi z tego skorzystało. Był to efekt dobrego współdziałania prezydenta, rządu i większości parlamentarnej. Jeśli dziś dotyka nas kryzys, to pokazujemy, że przez dobre współdziałanie potrafimy sobie z nim radzić. To pokazują choćby kolejne tarcze antykryzysowe - podkreślił prezydent.

Dodał, że jest optymistą i wierzy, że właśnie wspólne działanie prezydenta, rządu i większości parlamentarnej pozwoli na wyjście z kryzysu.

Robert Biedroń proponuje likwidację umów śmieciowych. - PiS ratuje banki, a nie ludzi. Już 2 mln Polaków jest bez pracy, która dotąd i tak była nisko opłacana, już wcześniej mnóstwo ludzi zostało wypchniętych na umowy śmieciowe. Takich ludzi są miliony. Jeśli zostanę prezydentem, w ciągu stu dni doprowadzę do likwidacji umów śmieciowych, żeby ludzie w końcu pracowali na godnych warunkach i dostawali godną płacę - zapewnił.

Obejrzyj: Wybory 2020. Senator Borowski przeprowadza eksperyment

Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała, że rząd nie przygotował się na kryzys w czasach koniunktury. - Słyszeliśmy o zrównoważonym budżecie, tylko że ten budżet jest pusty. Bez silnej pomocy dla przedsiębiorców, dla utrzymujących miejsca pracy, dla tych, którzy musieli zawiesić swoje działalności - bez pomocy państwa dla nich wpadniemy w jeszcze głębszy kryzys - powiedziała.

Jak dodała, ludzie potrzebują zwolnień z ZUS-u i szybkich kredytów, ale też ulg w czynszach. - Przede wszystkim potrzebne jest zaufanie, a to można zdobyć, gdy się z nimi konsultuje te rozwiązania - stwierdziła.

Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że jest rzecznikiem pracowników, przedsiębiorców i rolników, którzy oczekują prawdziwej tarczy antykryzysowej, a nie "gadulstwa polityków".

- Mam gotowe ustawy dotyczące prawdziwych rozwiązań w czasach kryzysu. Będę aktywnym prezydentem. Nie takim, jak prezydent Andrzej Duda, który od czerwca ubiegłego roku nie złożył żadnej ustawy do Sejmu. Będę prezydentem, który będzie dbał, żeby nigdy w życiu nie weszły pomysły takiej, jak zwalnianie pracowników przez e-mail. To upokarzające - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Szymon Hołownia odniósł się do dwóch perspektyw wyjścia z kryzysu gospodarczego - krótko i długoterminowej. - Przy krótkoterminowej perspektywie rząd Mateusza Morawieckiego nadal buduje państwo z kartonu i zszywek, prezes Glapiński opowiada dyrdymały o nieprzebranych ilościach pieniędzy. Gdzie są te pieniądze? - zapytał retorycznie.

Jak dodał, jako prezydent w ciągu pierwszego miesiąca złoży 5 projektów ustaw. - To minimum antykryzysowe. Podniesienie zasiłku dla bezrobotnych do 2080 zł, wsparcie finansowe samorządów, zwolnienie z danin publicznych na pół roku, proste kredyty obrotowe dla firm, przejęcie przez państwo (wypłat - przyp.) pensji pracowników. To musi się dziać już teraz, ale jest jeszcze perspektywa długofalowa, na czas po kryzysie. Musimy jak najszybciej nakreślić program dla polskiej gospodarki 3.0 - dodał.

Krzysztof Bosak stwierdził, że nie jest prawdą, iż tempo rozwoju gospodarczego w Polsce było wysokie przed epidemią. - Wysokie tempo wzrostu gospodarczego to np. 10 proc. PKB, więc po pierwsze mniej propagandy, więcej faktów. Do tego złamane obietnice prezydenta Andrzeja Dudy - miała być ustawa o kwocie wolnej, nie została zrealizowana, tak samo pomoc frankowiczom czy wsparcie dla przedsiębiorców - stwierdził.

- Prawo gospodarcze jest pisane na kolanie, tarcza antykryzysowa okazała się betonowym kołem ratunkowym. Dlatego mam projekty ustaw gotowe do wdrożenia. O kwocie wolnej i o dobrowolnym ZUS-ie dla przedsiębiorców - dodał.

Paweł Tanajno wystąpił w roli przedsiębiorcy. - W tym studiu widzą państwo polityków, celebrytów. Ja jestem jednym z tych przedsiębiorców. Jestem oburzony kłamstwami i tym, co słyszę od Andrzeja Dudy. W imieniu przedsiębiorców i poszkodowanych obywateli przez rząd PiS oskarżam Mateusza Morawieckiego i Andrzeja Dudę o zagładę polskiej gospodarki, o falę bankructw, obniżek pensji i zwolnień - powiedział.

Marek Jakubiak stwierdził z kolei, że przedsiębiorcy dadzą radę, ale państwo reaguje "śpiąco". - Przedsiębiorca nie jest wrogiem, nie ma popytu, nie ma podaży. Źle to mało powiedziane, jest tragedia. Powinniśmy czynnie zabiegać o reformę - stwierdził.

Zdaniem Stanisława Żółtka utrzymanie aparatu partyjnego zjada kraj. - Wyniki wskazujące, że w Polsce jest lepiej niż w innych krajach? Wystarczy spojrzeć na giełdę, na złotówkę - tracimy najwięcej, ale niewygodnych danych się nie pokazuje - powiedział.

Obniżkę podatków zaproponował Mirosław Piotrowski. - Na tarczy antykryzysowej zyskują banki, tak dalej być nie może. Obywatele polscy, przedsiębiorcy są gnębieni podatkami. Jako prezydent polski obniżę polski i powiem stop nowym podatkom. Urząd prezydenta traktuję jako ochronę obywateli przed każdym rządem, który głęboko sięga do portfeli. Wtedy odbijemy się od tego dna - zapewnił.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Wybrane dla Ciebie
Polska gospodarka przyspiesza. GUS pokazał dane za 2025 rok
Polska gospodarka przyspiesza. GUS pokazał dane za 2025 rok
Tłoczno u bram Cieśniny Ormuz. Tankowce na celowniku
Tłoczno u bram Cieśniny Ormuz. Tankowce na celowniku
Tak bogacze uciekają z Zatoki Perskiej. Koszt? 350 tys. dol.
Tak bogacze uciekają z Zatoki Perskiej. Koszt? 350 tys. dol.
Giełda w Rosji w górę. Kurs Rosnieftu wystrzelił po ataku na Iran
Giełda w Rosji w górę. Kurs Rosnieftu wystrzelił po ataku na Iran
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Będzie pomoc państwa?
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Będzie pomoc państwa?
LOT zawiesza kolejne rejsy. "Pomagamy zmienić rezerwację"
LOT zawiesza kolejne rejsy. "Pomagamy zmienić rezerwację"
Polska giełda reaguje na atak na Iran. Indeksy tracą, akcje Orlenu wystrzeliły
Polska giełda reaguje na atak na Iran. Indeksy tracą, akcje Orlenu wystrzeliły
Atak drona na koncern naftowy. Saudi Aramco zamyka rafinerię
Atak drona na koncern naftowy. Saudi Aramco zamyka rafinerię
100 dol. za baryłkę? Ekspert mówi, co może się stać z cenami ropy
100 dol. za baryłkę? Ekspert mówi, co może się stać z cenami ropy
Inwestorzy uciekają do złota. Kruszec przebił kolejną cenę
Inwestorzy uciekają do złota. Kruszec przebił kolejną cenę
Ceny gazu wystrzeliły. Najmocniejszy wzrost od trzech lat
Ceny gazu wystrzeliły. Najmocniejszy wzrost od trzech lat
Atak USA i Izraela na Iran. Ekspert mówi, co oznacza dla Chin i Rosji
Atak USA i Izraela na Iran. Ekspert mówi, co oznacza dla Chin i Rosji