Cła Trumpa uderzają w USA. "Musimy zakończyć tę wojnę. Natychmiast"

Donald Trump chciał cłami uderzyć w Kanadę, ale północny sąsiad nie pozostał dłużny. Teraz USA mają spory problem. Mniej klientów, mniej wymiany, mniej pieniędzy. I widzą to sami republikanie. – Musimy zakończyć tę wojnę celną – i to natychmiast – mówi republikański kandydat do Senatu.

DAYTONA BEACH, FLORIDA - OCTOBER 30: U.S. President Donald Trump delivers remarks during a campaign rally at the Ocean Center Arena on October 30, 2026 in Daytona Beach, Florida. Trump is traveling to Florida to campaign for local Republican candidates ahead of next week's midterm elections. (Photo by Andrew Harnik/Getty Images)Prezydent USA na wiecu wyborczym przed wyborami połówkowymi do Kongresu
Źródło zdjęć: © GETTY | Andrew Harnik
Marcin Walków

Jak przypomina "Rzeczpospolita", cła na kanadyjskie towary sięgają 50 proc. i obejmują produkty o wartości 20 mld dol. Kanada odpowiedziała własnymi taryfami. Wyższe koszty importu pogłębiają presję cenową, a polityczne konsekwencje decyzji prezydenta odczuwają republikanie walczący o mandaty w Senacie.

Gospodarki Maine, Alaski, Iowa i Ohio są silnie powiązane z wymianą handlową z Kanadą. W Minnesocie republikanie próbują zdobyć mandat należący do demokratów. W Michigan koszty ceł przypadające na gospodarstwo domowe oszacowano na 5619 dol., najwięcej w Stanach Zjednoczonych. – Nasza lokalna gospodarka "podupadła" z powodu głębokich napięć wywołanych konfliktem Trumpa z północnym sąsiadem Stanów Zjednoczonych – powiedziała "The Washington Post" burmistrz Port Huron Anita Ashford.


WIDEO
Wojna na cła. Mieszkańcy Quebecu reagują

Kanadyjscy klienci rzadziej przekraczają granicę, co odczuwają firmy po amerykańskiej stronie. Taryfy podniosły również koszty surowców, części i urządzeń dla przemysłu motoryzacyjnego w Michigan. Skutki dotyczą General Motors, Forda, Stellantisa oraz licznych dostawców. We wrześniowym badaniu "The New York Times" i Siena College 67 proc. wyborców z Michigan sprzeciwiło się cłom na kanadyjskie towary.

Republikańscy kandydaci w Michigan, New Hampshire i Maine zaczęli dystansować się od polityki Białego Domu.

– Wiemy, że Kanada nie jest naszym wrogiem. Musimy zakończyć tę wojnę celną – i to natychmiast – mówił w spocie Mike Rogers, republikański kandydat do Senatu z Michigan.

W reklamie pił piwo kanadyjskiej marki Labatt. Według dostępnych informacji na kampanię przeciwko wojnie handlowej przeznaczył co najmniej 1 mln dol.

Administracja Trumpa znosi część ceł

Administracja Trumpa zniosła niedawno cła na część kanadyjskich produktów. Senator Susan Collins z Maine zabiegała o wyłączenie z taryf m.in. opakowań i urządzeń używanych przez rolników. Donald Trump nadal przedstawia cła jako narzędzie ochrony amerykańskich pracowników i oskarża Kanadę o osłabianie wybranych branż Stanów Zjednoczonych.

Demokraci wykorzystują decyzje prezydenta w kampanii wyborczej. Podczas wiecu w Ohio Barack Obama krytykował konflikt z północnym sąsiadem. – Tę wielką wojnę handlową rozpętuje teraz z Kanadą. Tymczasem to kraj, z którego mamy syrop klonowy i Martina Shorta. (…) To nasi przyjaźni sąsiedzi z północy, a on wszczyna z nimi awanturę – powiedział były prezydent.

Trump wygrał wybory prezydenckie w 2024 r. także dzięki wyborcom rozczarowanym sytuacją gospodarczą i liczącym na powrót koniunktury sprzed pandemii. Obecnie część z nich obarcza prezydenta odpowiedzialnością za inflację oraz pogorszenie warunków ekonomicznych.

Wybrane dla Ciebie