Nieoficjalnie: dostawy LPG z Arabii wstrzymane także w maju. Gigant wciąż nie naprawił instalacji
W maju Saudi Aramco wciąż nie będzie eksportowało LPG z zakładu Juaymah w Arabii Saudyjskiej - ustalił Bloomberg na podstawie relacji osób zaznajomionych ze sprawą. Obiekt został uszkodzony jeszcze przed atakiem USA i Izraela na Iran, a już w czasie konfliktu ucierpiał dodatkowo.
Jak ustaliła nieoficjalnie agencja Bloomberg, Saudi Aramco poinformowało swoich odbiorców, że dostawy LPG z Juaymah pozostaną wstrzymane również w maju. Tak wynika z relacji osób znających sprawę, które zastrzegają anonimowość, bo informacje nie są jeszcze publiczne. Spółka nie komentuje tych doniesień.
Eksport LPG z tego saudyjskiego obiektu został wstrzymany pod koniec lutego, jeszcze przed atakiem USA i Izraela na Iran, gdy zawaliła się konstrukcja wsporcza w zakładzie. Saudyjskie ministerstwo energii informuje też później, że zakłady w Juaymah ucierpiały też w pożarach podczas ataków związanych z wojną w regionie, ale nie ujawniło skali zniszczeń - tłumaczy Bloomberg.
Ostrzega przed piramidami finansowymi. Wskazuje, na co uważać
Agencja dodaje, że teraz część odbiorców usłyszała od Aramco, że firma nadal nie skończyła niezbędnych napraw w Juaymah. To oznacza, że nawet ewentualne odblokowanie cieśniny Ormuz nie przywróciłoby wysyłek w przyszłym miesiącu. Aramco należy do kluczowych światowych dostawców propanu i butanu, których mieszanka znana jest pod nazwą LPG.
Agencja komentuje, że to problem przede wszystkim dla Indii i innych azjatyckich krajów, w których używa się LPG do gotowania.
Ważny dla światowych dostaw zakład
Analitycy Kpler szacują, że obiekt w Juaymah odpowiada za 3,5 proc. światowego morskiego eksportu LPG. Przy takiej skali przedłużający się przestój pozostaje istotny dla globalnego rynku tego paliwa - kwituje Bloomberg.
Źródło: Bloomberg