WAŻNE
TERAZ

Będzie porozumienie z Iranem? Trump: jutro

Dramat producentów mięsa. Jest coraz gorzej. Trwają rozmowy z Pekinem

Rosnąca liczba zakażeń trzody chlewnej może oznaczać fiasko rozmów z Pekinem o wznowieniu eksportu, a w dalszej konsekwencji spadek cen - stwierdza czwartkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

reporter7_baza
01.08.2013 Jankowo kolo Gdanska Zaklady Miesne Nowak w Jankowie kolo Gdanska N/z Produkcja wedlin   Fot Przemek Swiderski/REPORTER
Przemek Swiderski/REPORTERProducenci mięsa mieli nadzieję na powrót na rynek chiński
Źródło zdjęć: © East News | Przemek Swiderski/REPORTER

Dziennik przypomina, że 4 czerwca było tylko jedno ognisko afrykańskiego pomoru świń (ASF), natomiast obecnie - pięć, obejmujących łącznie 320 zwierząt. Rok temu o tej porze było jedno ognisko liczące 16 świń. Jak zauważa gazeta, ognisk jest nie tylko coraz więcej, lecz także zaczynają się pojawiać w kolejnych regionach kraju.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sztuczne barwniki w mięsie i słodyczach mogą powodować raka jelit. Badania naukowców z USA

Branża spodziewa się w związku tym kolejnego roku ze spadkiem eksportu, choć I kw. roku zapowiadał się dobrze. Wyeksportowano 82,3 tys. t mięsa, czyli tyle, ile przed rokiem. W sumie 2023 r., gdy w ciągu 12 miesięcy stwierdzono 30 ognisk ASF, skończył się ze sprzedażą za granicą 305,4 tys. t, czyli o ponad 13 proc. mniejszą niż w 2022 r. - czytamy.

"DGP" zauważa, że producenci mieli nadzieję na powrót na rynek chiński, który jest zablokowany dla polskich firm od dekady, czyli od wystąpienia pierwszego ogniska ASF w naszym kraju. Stale toczą się rozmowy o wznowieniu handlu. Chodzi o to, by Pekin zgodził się na regionalizację, czyli nie blokował importu z całej Polski, a tylko zamykał się na regiony objęte ASF. Zdaniem ekspertów trudno jednak będzie o kompromis, gdy wirus będzie w wielu województwach - informuje gazeta.

Jak czytamy, ASF co roku pogłębia ujemne saldo w handlu zagranicznym wieprzowiną.

Dziennik cytuje również jednego z producentów, który wskazuje, że jeśli ASF będzie coraz więcej, czyli będzie rosła liczba stad do wybicia, może być problem z pokryciem zapotrzebowania na rynku wewnętrznym.

Nie mówiąc już o eksporcie, przy którym jesteśmy zobligowani do realizacji kontraktów, bo inaczej czekają nas kary umowne. Wtedy będziemy musieli kupować więcej mięsa za granicą, by je potem eksportować do naszych zagranicznych kontrahentów - mówi cytowany przez gazetę producent.

"Poprzednia ekipa popełniła wiele błędów"

Branża mięsna boryka się z wieloma problemami. - Hodowla świń w Polsce się załamała i będzie bardzo trudno ją odbudować. Upadło wiele gospodarstw - alarmuje wiceprezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego Krzysztof Borkowski.Nie tylko straciliśmy rynki zagraniczne, ale zaczynamy przegrywać na własnym - dodał.

Jego zdaniem konsekwencją polityki handlowej stosowanej przez wielkie sieci handlowe, które sprowadzają tańszą wieprzowinę z innych krajów jest brak opłacalności produkcji w Polsce.

Według niego obecna zapaść w hodowli trzody to m.in. konsekwencja nieudolnej walki z ASF (afrykańskim pomorem świń). - Poprzednia ekipa popełniła wiele błędów - zamiast rozwiązywać problem, likwidowano stada. Zamiast eliminować chore dziki, zabijano i utylizowano zdrowe prosięta oraz dopłacano rolnikom do tego, żeby świń nie hodowali - argumentował.

Jak wskazał wiceszef UPEMI, w Polsce nie wprowadzono też w porę regionalizacji stref ASF, tak więc po stwierdzeniu ogniska zarazy, z eksportu wieprzowiny eliminowany był od razu cały kraj, a nie tylko ten dotknięty pomorem region.

Wybrane dla Ciebie