Dwaj ekonomiści ostrzegają USA i świat: idzie kolejny "chiński szok"

Stany Zjednoczone już raz boleśnie przegrały z Chinami na polu gospodarczym, a skutki tej przegranej odczuwają do dziś. Ekonomiści David Autor i Gordon Hanson uważają, że USA i świat czeka kolejny test - "chiński szok 2.0". Ale tym razem Chiny będą rywalizować ze znacznie silniejszej pozycji i na znacznie ważniejszych polach.

Chiny mogą Chiny mogą zdominować najbardziej kluczowe sektory gospodarki - ostrzegają David Autor i Gordon Hanson
Źródło zdjęć: © GETTY | Daniel Ceng
Marta Bellon
oprac.  Marta Bellon

Za pierwszym razem, gdy Chiny wstrząsnęły gospodarką USA, a stało się to w latach 1999-2007, z amerykańskiego przemysłu zniknęła prawie 1/4 wszystkich miejsc pracy.

"Chiński szok" był napędzany przez pojedynczy proces - przejście Chin pod koniec lat 70. z maoistowskiego centralnego planowania do gospodarki rynkowej, która szybko przeniosła krajową siłę roboczą i kapitał z kolektywnych gospodarstw wiejskich do kapitalistycznych fabryk w miastach - piszą David Autor i Gordon Hanson, profesorowie ekonomii w dzienniku "The New York Times". Obaj są pionierami badań nad tym, jak chińska konkurencja zniszczyła amerykańską produkcję.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

30 milionów przychodu na handlu używanymi autami - Paweł Miszta w Biznes Klasie

Nie podnieśli się po utracie tych miejsc pracy

Tłumaczą, że w czasie pierwszego "chińskiego szoku" płynąca do USA fala niedrogich towarów z Chin podkopała gospodarcze fundamenty miejsc, napędzane do tej pory przez lokalną produkcję na szeroką skalę. Minęło 20 lat, a ludzie z takich miejsc jak Martinsville w Wirginii czy High Point z Karoliny Północnej - niegdyś światowych stolic bluz dresowych i mebli - nie podnieśli się po utracie tych miejsc pracy - podkreślają ekonomiści.

'Chiński szok 1.0' był wydarzeniem jednorazowym. Zasadniczo Chiny zorientowały się, jak robić to, co powinny były robić dekady wcześniej. W Stanach Zjednoczonych doprowadziło to do niepotrzebnie bolesnej utraty miejsc pracy - piszą badacze.

Dlaczego zatem mówią o drugiej odsłonie tego zjawiska? Są przekonani, że "chiński szok 2.0" zbliża się wielkimi krokami. Jak tłumaczą, jest to moment, w którym Chiny zmienią się z gracza słabszego, który wciąż musi walczyć, by dostać się na szczyt, w faworyta gospodarczego wyścigu.

Autor i Hanson wyjaśniają, że już dziś Chiny agresywnie konkurują z innowacyjnymi sektorami, w których Stany Zjednoczone od dawna są niekwestionowanym liderem, czyli w:

Ten, kto będzie dominował na tych polach - wskazują ekonomiści - będzie czerpał zyski związane z wysokopłatnymi miejscami pracy, zdobędzie geopolityczną siłę, bo będzie narzucać to, gdzie leży granica technologiczna i ją przesuwać, zyska też sprawność wojskową, bo dzięki technologiom i funduszom, będzie w stanie kontrolować pole bitwy.

Chińska wizja "już teraz zmienia rządy i rynki"

"General Motors, Boeing i Intel to amerykańscy czempioni narodowi, ale wszystkie te firmy mają swoje najlepsze dni za sobą. Chińska wizja technologiczna już teraz zmienia rządy i rynki w Afryce, Ameryce Łacińskiej, Azji Południowo-Wschodniej i w coraz większym stopniu w Europie Wschodniej" - piszą eksperci w "NYT".

Spodziewajmy się, że wpływy Chin będą rosły w miarę wycofywania się Stanów Zjednoczonych do izolacjonistycznej MAGA-sfery (izolacjonizm wybity w haśle Donalda Trumpa "Po pierwsze, Ameryka", który wspierają jego najbardziej lojalni wyznawcy - red.) - dodają badacze.

Podkreślają, że w przeciwieństwie do strategii z przeszłości, opartej na taniej sile roboczej, "chiński szok 2.0" będzie trwał tak długo, jak długo Chiny będą miały zasoby, cierpliwość i dyscyplinę, aby ostro konkurować z USA i resztą świata.

"Jaka była odpowiedź Ameryki? Głównie cła: cła na wszystko, wszędzie, wszystkie naraz. Byłaby to słaba strategia walki z wojną handlową, którą Ameryka przegrała 20 lat temu. (...) Niewłaściwe podejście Stanów Zjednoczonych do 'chińskiego szoku 1.0' nauczyło nas, że potrzebna jest lepsza strategia" - uważają David Autor i Gordon Hanson.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Złoto znów bije rekordy. Cena kruszcu przekroczyła kolejną granicę
Złoto znów bije rekordy. Cena kruszcu przekroczyła kolejną granicę
Złoty umacnia się wobec dolara i euro. "Odreagowanie na rynkach"
Złoty umacnia się wobec dolara i euro. "Odreagowanie na rynkach"
Coraz więcej cudzoziemców w PPK. Dominują Ukraińcy
Coraz więcej cudzoziemców w PPK. Dominują Ukraińcy
Premier Wielkiej Brytanii ocenił decyzję Trumpa. "Zdrowy rozsądek"
Premier Wielkiej Brytanii ocenił decyzję Trumpa. "Zdrowy rozsądek"
Kanclerz Niemiec krytykuje UE za nadmiar regulacji. "Zmarnowany ogromny potencjał"
Kanclerz Niemiec krytykuje UE za nadmiar regulacji. "Zmarnowany ogromny potencjał"
Donald Trump ponownie krytykuje Hiszpanię za wydatki na obronność
Donald Trump ponownie krytykuje Hiszpanię za wydatki na obronność
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 22.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 22.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 22.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 22.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 22.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 22.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 22.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 22.01.2026
Podwyżki dla nauczycieli. Ministerstwo zaproponowało stawki
Podwyżki dla nauczycieli. Ministerstwo zaproponowało stawki
"Jeśli Putin ma pieniądze, w Europie trwa wojna". Wołodymyr Zełenski w Davos
"Jeśli Putin ma pieniądze, w Europie trwa wojna". Wołodymyr Zełenski w Davos