Notowania

Emerytury dla matek. ZUS wydał pierwsze decyzje

ZUS rozpatrzył 100 z ponad 17 tys. wniosków o przyznanie emerytur dla matek, które wychowały przynajmniej czwórkę dzieci. Wśród wnioskodawców znalazło się również 20 ojców.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Mateusz Morawiecki i Elżbieta Rafalska po przyjęciu przez rząd projektu ustawy Mama 4 plus. (Fot: Radek Pietruszka)

Emerytury dla matek, emerytury matczyne, czy program Mama4plus – to wszystko popularne określenia tych samych pieniędzy wypłacanych przez ZUS lub KRUS w ramach tzw. rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego. Pomysł ich przyznania kobietom (w konkretnych przypadkach także ojcom), które wychowały przynajmniej czwórkę dzieci niezależnie od okresu, jaki przepracowały, jeszcze w kwietniu 2018 r. ogłosiła Beata Szydło. Niespełna rok później, 1 marca 2019 r. ustawa weszła w życie.

Ile będzie kosztował budżet państwa program nazywany także "mama+"? W ciągu 10 lat 8,74 mld zł - podało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Jest projekt "matczynych emerytur". 8,74 mld zł w ciągu 10 lat

Pierwsze wnioski o przyznanie emerytur dla matek wpłynęły do ZUS jeszcze w lutym. Do 4 marca w Zakładzie zarejestrowano łącznie 17,3 tys. wniosków. W przeważającej większości złożonych przez kobiety – jedynie 20 zostało podpisanych przez mężczyzn. Jak wynika z informacji przesłanych przez ZUS money.pl, w 100 przypadkach wydano już decyzje.

Ile wynosi emerytura matczyna

Emerytura matczyna wbrew obiegowej opinii nie zawsze wynosi 1100 zł (tyle wynosi minimalna emerytura - red.), co wynika z konstrukcji naszego systemu emerytalnego.

Minimalna emerytura w wysokości 1100 zł nie przysługuje bowiem każdemu mężczyźnie po 65. czy kobiecie po 60. roku życia. By je otrzymać, należy spełnić jeszcze jeden wymóg – posiadać odpowiednio udokumentowany okres składkowy. Dla mężczyzn to 25, dla kobiet 20 lat.

Tym samym gdy kobieta pracowała krócej niż 20 lat, to jej emerytura może wynosić np. 600, 450 czy nawet 10 zł. Do 1 marca 2019 r. nie mogła być w żaden sposób znacząco podniesiona. Dzięki wprowadzeniu rodzicielskiego świadczenia emerytalnego, to się zmienia. Znika obowiązek okresu składkowego, pojawia się wymóg wychowania czwórki dzieci oraz zamieszkiwania w Polsce.

Mama 4+ dyskryminuje ojców. "Biologia jest biologią"

W ustawie znalazł się także zapis o obowiązku posiadania przynajmniej przez 10 lat po ukończeniu 16. roku życia "ośrodka interesów życiowych w Polsce". Brzmi strasznie, ale w rzeczywistości mowa np. o płaceniu tu podatków, dzięki czemu na pieniądze mogą liczyć także obywatele państw unijnych.

W ten sposób świadczenie rodzicielskie podnosi wszystkim, którzy o nie zawnioskują i spełnią warunki, emeryturę do wysokości minimalnej, czyli kwoty 1100 zł. "Podwyżkę” takiej wysokości otrzymają jedynie te kobiety, które nie otrzymywały dotychczas żadnego świadczenia. Jeśli otrzymywały niższe, zostanie ono podniesione maksymalnie do kwoty 1100 zł. Niezależnie od tego, czy kobieta otrzymuje świadczenie z ZUS czy KRUS. W tym drugim wypadku wniosek należy złożyć w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Niezbędne dokumenty

Każdy z wniosków musi zawierać numery PESEL wychowanych dzieci, akty urodzenia (w razie rodziny zastępczej, decyzję sądu w tej sprawie) oraz oświadczenie o sytuacji osobistej, rodzinnej, majątkowej i materialnej. Ojcowie powinni dołączyć informację o dacie zgonu matki lub porzuceniu przez nią dzieci.

W całym procesie wnioskowania najtrudniejsze wydaje się być wypełnienie oświadczenia o sytuacji osobistej, rodzinnej, majątkowej i materialnej (ERU) – to ośmiostronicowy formularz z dokładnym wyszczególnieniem rodzajów osiąganych przychodów. Pomocni w tym mogą być pracownicy ZUS.

- Na salach obsługi do dyspozycji naszych klientów są specjalni doradcy, którzy udzielają wszelkich informacji dotyczących rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego. Pomagają również wypełnić dokumenty: wniosek i oświadczenie o dochodach - mówi nam Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS.

Jednego dnia kilkudziesięciu emerytów w Polsce zarobi po kilkaset złotych. A to tylko efekt waloryzacji
Waloryzacja rent i emerytur w 2019 roku. Kilku seniorów w Polsce rozbiło bank

Na dodatkowe pieniądze nie mogą liczyć osoby, które zawodowo sprawowały pieczę zastępczą, porzuciły dziecko lub sąd pozbawił lub ograniczył im prawa rodzicielskie. Co ważne, pieniądze należą się także kobietom, które nie urodziły czwórki dzieci. Ustawa mówi jedynie o wychowaniu – stąd "liczą" się także dzieci przysposobione czy dzieci współmałżonka.

Najwięcej wniosków w Gdańsku

Z tego względu programem według szacunków objęte zostać może od 56 do 85 tys. osób. Do 4 marca najwięcej wniosków złożono w Gdańsku – 1167. Z danych ZUS wynika także, że na razie po wsparcie najchętniej sięgają najmłodsi emeryci – w wieku od 60 do 69 lat. Takie osoby złożyły 13,2 tys. wniosków. Wśród 70-latków było to 3,3 tys. Kolejne przedziały to już znaczny spadek – emeryci między 80 a 89 rokiem życia złożyli 600 wniosków, a 90-latkowie 32.

Tysiąc wniosków, czyli około 5,8 proc., zostało złożonych online. Pozostałe emeryci składali osobiście w oddziałach.

Emerytura matczyna w pełnej wysokości będzie wypłacana od miesiąca, w którym została wydana decyzja. To oznacza, że jeśli wniosek został rozpatrzony w marcu, pierwsza emerytura dla matek będzie obowiązywała od tego miesiąca. W najgorszym wypadku zostanie wypłacona w kwietniu z wyrównaniem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
06-03-2019

fifiWszystko dla patologii.

06-03-2019

WaldekA może by wprowadzić warunek, że te dzieci mają płacić podatki w Polsce?

06-03-2019

jackuW naszym systemie emerytalnym pieniądze pochodzą ze składek pokolenia dzieci (w ZUSie nie ma żadnych pieniędzy) całe nasze zadłużenie konserwatywnie … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (49)