Rafineria Abu Dhabi National Oil Co. (Adnoc) potwierdziła w oficjalnym komunikacie, że do pożaru doszło wskutek ataku drona. Zakład przekazał też lakonicznie, że nie doprowadził on do szkód. Bloomberg podał, że rafineria w Ruwais, największy taki zakład w ZEA, może przetwarzać 922 tysiące baryłek ropy dziennie.
Ataki na rafinerie i składy ropy stały się elementem stałym trwających już 11 dni działań wojennych między USA, Izraelem i państwami półwyspu Arabskiego a Iranem. Teheran wymierza ataki odwetowe nie tylko w bazy amerykańskie na terytoriach ZEA, Bahrajnu czy Kataru.
W niedzielę Amerykanie uderzyli w skład ropy w Teheranie, wobec czego Iran zdecydował o odwecie w podobnym zakresie. Wydarzenia wojenne chwieją mocno kursem ropy we wtorek. Cena za baryłkę waha się od 88 do 94 dolarów, a w poniedziałek zbliżyła się do 120 dol., by wieczorem spaść poniżej 100 dolarów.
WIDEOEskalacja na Bliskim Wschodzie. Ekspert mówi, co dzieje się na rynkach
Iran konsekwentnie blokuje cieśninę Ormuz - główny szlak morski regionu dla ropy naftowej i gazu. Wobec zagrożenia atakami z powietrza Arabia Saudyjska zamknęła w zeszłym tygodniu swoją największą rafinerię, a Katar zaprzestał eksportu skroplonego gazu ziemnego.
Rafineria w Ruwais jest czwartą pod względem wielkości rafinerią ropy naftowej na świecie i największą na Bliskim Wschodzie. Została otwarta w 1982 roku, a w ciągu kolejnych dekad obiekt był rozbudowywany o zakład hydrokrakingu (1985), kondensatu (2000), benzyny (2006), zielonego oleju napędowego (2011) i oleju bazowego (2016).
źródło: Bloomberg, Biuro prasowe Abu Zabi - X