Firmy będą musiały liczyć się z kosztami. Zielone cło u progu

Firmy, które zdecydują się na import określonych towarów spoza UE, wytwarzanych w sposób wysoko emisyjny, będą musiały kupować specjalne certyfikaty CBAM - donosi "Rzeczpospolita". Nowe myto już za dwa lata.

Przechwytywanie CO2 jest niebezpiecznie nadużywaneEmisja CO2 wliczy się do opłat importowych
Źródło zdjęć: © shutterstock

Już w październiku importerzy wyrobów ze stali i aluminium będą musieli uwzględnić nowy obowiązek statystyczny - przypomina "Rzeczpospolita". To nowe narzędzie polityki klimatycznej UE, które zakłada wprowadzenie opłat celnych uwzględniających emisję CO2 powstałą przy wytwarzaniu sprowadzaniu danego towaru.

Mechanizm CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) oznaczać będzie dodtakowe myto, które będą musiały zapłacić firmy, za import określonych towarów spoza UE, wytwarzanych w sposób wysoko emisyjny.

Wysokość zielonego cła będzie zależna od tego, jak wiele dwutlenku węgla dostało się do atmosfery przy produkcji danego towaru - wyjaśnia dziennik. Ma to na celu promowanie produktów niskoemisyjnych.

Konieczność opłacenia certyfikatu nie będzie dotyczyć handlu wewnątrz Unii. Wyłączono z niego także kraje Europejskiego Obszaru Gospodarczego, tj. Islandię, Liechtenstein, Norwegię i Szwajcarię - dodaje "Rz".

Wybrane dla Ciebie