Fundusz Odbudowy. PiS musi liczyć na wsparcie opozycji

Tylko dzięki poparciu Koalicji Obywatelskiej i Lewicy możliwa będzie ratyfikacja unijnego Funduszu Odbudowy oraz wieloletniego budżetu. Głosowanie w tej sprawie ma się odbyć w Sejmie w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Ratyfikacja ustaleń ostatniego szczytu może wywołać kolejny kryzys w koalicji rządzącejRatyfikacja ustaleń ostatniego szczytu może wywołać kolejny kryzys w koalicji rządzącej
Źródło zdjęć: © KPRM
Jakub Ceglarz

Jak pisze "Rzeczpospolita", w najbliższym czasie może dojść do kolejnego konfliktu w Zjednoczonej Prawicy. Powód? Fundusz Odbudowy i Wieloletnie Ramy Finansowe, które niespełna dwa tygodnie temu wynegocjował w Brukseli Mateusz Morawiecki.

Teraz budżet musi jeszcze zostać ratyfikowany przez Sejm. A wszystko wskazuje na to, że PiS nie będzie mógł liczyć na polityków Solidarnej Polski.

Ludzie Zbigniewa Ziobry otwarcie mówią o tym, że nie zgadzają się z ustaleniami szczytu. Oprócz mechanizmu "pieniądze za praworządność" nie podoba im się również kwestia polityki klimatycznej. To 19 posłów, którzy będą głosować przeciwko ratyfikacji. Dlatego - według informacji "Rzeczpospolitej" - PiS będzie tu musiał liczyć na polityków spoza swojego obozu.

Sejm odrzuci budżet UE? "To jest możliwe"

I najprawdopodobniej znajdzie sprzymierzeńców w posłach Lewicy i Koalicji Obywatelskiej. Te ugrupowania twardo opowiadają się za integracją europejską, więc i w głosowaniu poprą ustalenia ostatniego szczytu.

Choć zagrożenia dla ratyfikacji tak naprawdę nie ma, to głosowanie może obnażyć kolejne problemy wewnętrzne w koalicji. Bliźniacza sytuacja miała miejsce w przypadku tzw. piątki dla zwierząt.

Wtedy też projekt poparli posłowie opozycji, a politycy Solidarnej Polski oraz część parlamentarzystów PiS była innego zdania. Porozumienie Jarosława Gowina również pozostawało w tej sprawie sceptyczne. Skończyło się zawieszeniem kilkunastu posłów, a koalicja rządząca zawisła na włosku. Krok w tył musiał zrobić Zbigniew Ziobro i ostatecznie spór udało się załagodzić.

Sytuacja może powtórzyć się w pierwszym kwartale 2021 roku. To wtedy - jak twierdzi "Rz" - ma dojść do głosowania w Sejmie.

Wybrane dla Ciebie