Trwa ładowanie...
bEKQabQR
Notowania
Przejdź na

Gowin ostrzega w sprawie budżetu Polski. Balcerowicz zabiera głos

Budżet nie zepnie się w 2023 roku, a do tego czasu będą transfery społeczne przed przyspieszonymi wyborami - prognozuje Jarosław Gowin, do niedawna wicepremier i koalicjant w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Co na to Leszek Balcerowicz? - To, co się nazywa budżetem państwa, jest tylko wycinkiem całości, czyli finansów publicznych. A na dodatek ten wycinek jest zawężony przez manię tworzenia rozmaitych funduszy. W 1990 roku mieliśmy ponad sto funduszy po PRL-u. Oni naprawdę odtwarzają PRL. Bo te fundusze, np. Fundusz Sprawiedliwości, kontrolowany przez Zbigniewa Ziobrę, nie podlegają takiej kontroli, jak budżet. Po drugie od dwóch lat, moim zdaniem wbrew konstytucji, NBP wszedł na drogę masowego drukowania pieniędzy dla finansowania wydatków rządowych, większych niż dochody z podatków - komentował Balcerowicz w programie "Money. To się liczy". - Radziliśmy sobie doskonale bez tego rodzaju zabiegów aż do 2019 roku. I teraz prędzej czy później w takim kraju, jak...

rozwiń
0
0
14
Podziel się
Komentarze (14)
zobacz więcej komentarzy (14)
bEKQabRd
KOMENTARZE
(14)
gość
2 miesiące temu
Gowin gadasz tak jak ci wygodnie teraz piszczysz ale jak byłeś z pis-em to grałeś w jednej drużynie jak z brakło stołków to podskakujesz
gość
2 miesiące temu
Gowin ciekawe przy następnych wyborach do kogo się przykleisz
Adam
2 miesiące temu
Dziwno to Kraj gdy Balcerowicz z upadłym Gowinem obrażają ludzi a powinni siedzieć cicho lub za kratkami.
bEKQabRv
Humanista
2 miesiące temu
Tacy ludzie jak Balcerowicz dawno w najlepszym przypadku powinni siedzieć za kratami za szaber majątku polskiego i odpracowywać wraz z całymi swoim rodzinami szaber którego się dopuścili i dopuszczali nie wspomnę o przypadku ich majątków które pogromadzili
Gek
2 miesiące temu
Szajba PKB trwa bo PIS musi mieć wyniki. Rząd zadłuża kraj, NBP drukuje pieniądze, RPP psuje pieniądz, PIS szasta kasą kupując utrzymanie się przy władzy. Papierowy wzrost gospodarczy napędzany jest inflacją i okradaniem Polaków z oszczędności. Politykom inflacja nie straszna. Dali sobie 60% podwyżki. Kupią za to kolejne 2 mieszkania na wynajem i 200 ha ziemi od biskupa a ciemny lud jak zwykle pozostanie z ręka w nocniku, z emeryturą 1500- zł.