Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Katarzyna Bartman
|

Grecja wprowadziła obowiązkowe testy dla Polaków. Zyskały Turcja i Hiszpania

38
Podziel się:

Wiele biur podróży zakończyło już sezon wakacyjny w Grecji. Tamtejszy rząd przestraszył się skokowego wzrostu zakażeń koronawirusem w Polsce i wprowadził dla nas obowiązkowe testy. Tylko nieliczni touroperatorzy zdecydowali się wciąż posyłać tam klientów. Miejsce Grecji zajęła Turcja.

Grecja wprowadziła obowiązkowe testy dla Polaków. Zyskały Turcja i Hiszpania
Grecja wprowadziła obowiązkowe testy dla Polaków od 3 października. (pixabay.com, pixabay.com)

Obowiązek wykonania testu na obecność koronawirusa przy wjeździe do Grecji od 3 października uniemożliwił wielu biurom podróży wysłanie tam w ubiegły weekend turystów.

Po tej dość zaskakującej decyzji greckiego rządu, część touroperatorów zdecydowała się na wcześniejsze zakończenie sezonu wakacyjnego w tym kraju. Inni, którzy specjalizują się w tym kierunku, walczą do końca i wciąż organizują wyjazdy.

- Informacja o objęciu Polaków obowiązkowymi testami PCR przyszła zbyt późno, abyśmy mogli przekazać tę informację wszystkim naszym turystom (ok. 2 tysiące osób) i by mieli oni czas na zrobienie testu i przetłumaczenie wyniku na język angielski. Wielu naszych klientów mieszka w małych miejscowościach, gdzie sieć laboratoriów nie jest wystarczająco rozwinięta. Zdecydowaliśmy więc, że nasz samolot poleci w weekend bez pasażerów do Grecji, a w drodze powrotnej zabierze tych klientów, którym kończyły się pobyty – relacjonuje Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Lokale gastronomiczne czynne do 22? Ekspert: wirus godziny nie wybiera

Wojciech Skoczyński, prezes Grecos Holidays, biura, które specjalizuje się wyłącznie w wyjazdach do Grecji, również potwierdza, że dostali od swojego przewoźnika informacje o nowym obowiązku sanitarnym dopiero w ubiegły czwartek i było zbyt mało czasu, by turyści mogli do soboty przygotować się na zmiany.

Jednak w przypadku Grecos Holidays samolot czarterowy poleciał w ubiegłą niedzielę do Grecji z turystami. Było to możliwe dzięki temu, że linie lotnicze uzyskały specjalne, jednorazowe pozwolenie od Greków na zabranie ludzi bez wymaganych testów.

Od poniedziałku wszyscy turyści udający się do Grecji, czy to liniami rejsowymi, czy czarterami, muszą na 72 godziny przed wylotem zrobić testy i przetłumaczyć je na język angielski. To oznacza wydatek kilkuset złotych od osoby.

Jak informuje wiceprezes Itaki, z wyjazdu do Grecji po wprowadzeniu obowiązkowych testów zrezygnowała połowa klientów tej firmy.

Również w Grecos Holidays liczba turystów znacząco spadła. We wrześniu wysyłali na greckie wyspy 2,5 - 3 tys. osób tygodniowo. Obecnie jest to już ok. 700 osób.

- Decyzję o anulacji wszystkich wyjazdów zaplanowanych od 3 do 31 października podjęły biura podróży Rainbow, Coral Travel i Itaka. Część wyjazdów do Grecji opartych o przeloty samolotem czarterowym (Enter Air) i mających odbyć się do 11 października odwołało również biuro Exim Tours – informuje Klaudia Fudała z portalu wakacje.pl.

Dominika Jurkowska, menedżer ds. marketingu i rozwoju sieci agencyjnej w Exim Tours wyjaśnia, że do Grecji latają również liniami rejsowymi, więc dopóki linie tam będą latać, ich klienci także.

- Nie widzimy potrzeby wycofywania się z kierunków, które wprowadzają obowiązkowe testy dla poczucia większego bezpieczeństwa swoich obywateli, jak również osób przylatujących. Poprzednie sytuacje pokazały, że dla klientów nie jest problemem zrobieniem testu. Klienci wybierający się teraz na urlop, muszą mieć z tyłu głowy, że takie obowiązek może mieć miejsce – ocenia Jurkowska.

Linie regularne również zareagowały na decyzję greckiego rządu zmianami w swoich siatkach połączeń.

Aleksandra Olechnowicz, marketing i PR menedżer z Ecco Holiday, wskazuje przykład Ryanaira. - Na najbliższe terminy przewoźnik ten pociął siatkę dość drastycznie. W naszym przypadku nie jest to taka skala, jak np. w Itace. Dzięki temu mamy komfort, że z każdym klientem możemy skontaktować się indywidualnie, rozmawiać i przedstawić różne propozycje. Decyzje też zapadają różne – przyznaje Olechnowicz.

Za mało testów w Polsce

Grecy tłumaczą swoją decyzję dużym przyrostem zakażeń w Polsce oraz niewystarczającą liczbą przeprowadzanych u nas testów. Argumentowali też, że na mniejszych wyspach nie ma wystarczającej infrastruktury, która byłaby w stanie przyjąć większą liczbę zakażonych gości. Chodzi zarówno o brak szpitali, jak i tzw. hotele covidowe, gdzie kierowani byli zakażeni turyści.

Co ciekawe, niemieccy turyści, którzy masowo odwiedzają greckie wyspy i mają obecnie również podwyższone wskaźniki zakażeń koronawirusem, nie zostali objęci obowiązkiem robienia testów przy wjeździe do Grecji.

- Niemieckie TUI organizuje tam nie tylko pobyty, ale również rejsy po wyspach. Zapowiadają, że pozostaną w Grecji aż do listopada. Dla Greków Niemcy są bardzo ważnym i dużym klientem - przypomina Marzena German, ekspertka rynku turystycznego z "Wiadomości Turystycznych".

Turyści, którzy wybierali się w październiku do Grecji, mają wciąż kilka opcji do wyboru. Rainbow i Itaka proponują zmianę rezerwacji na inny kierunek (na przykład Wyspy Kanaryjskie, Tunezję, Turcję czy Egipt) lub przeniesienie wyjazdu na 2021 rok.

- Wciąż wysyłamy turystów na Kretę i Rodos. Sezon zakończymy zgodnie z planem, pod koniec października – informuje z kolei prezes Grecos Holiday. Dodaje, że by częściowo zrekompensować klientom wydatki związane z testami, obniżyli cenę imprez o 100 zł od osoby. - Zdajemy sobie sprawę, że część osób nie będzie mogła lub chciała polecieć do Grecji na wakacje. Proponujemy im bezkosztowe odstąpienie od imprezy. W zamian oferujemy voucher o wartości 100 proc. wpłaconej kwoty. Można z niego skorzystać przez kolejny rok – mówi prezes.

W innych biurach podróży zasada jest podobna: można wybrać voucher o wartości co najmniej 100 proc. wpłaconej kwoty, ubiegać się o zwrot środków albo wybrać inny kierunek.

Odwrót turystów z rynku greckiego spowodował, że na popularności zyskały inne kraje. Przez ograniczenia sanitarne wybór jest mocno ograniczony, prym wakacyjnego lidera wiedzie obecnie Turcja.

- Wakacje w Turcji stanowią obecnie ponad 1/3 całości naszej sprzedaży. Egipt osiąga mniejszy wynik, ok. 16 proc. W ostatnim tygodniu, po informacji o testach w Grecji, kierunki te się wzmocniły. Turcja poszybowała w górę o 8 proc., a Egipt o ponad 3 proc. Zyskała też Hiszpania. Sprzedaż imprez na Wyspy Kanaryjskie wzrosła o ponad 6 proc. – informuje Klaudyna Fudała.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(38)
Potrusznik
3 lata temu
Najgorsza to ta anulacja destynacji...
Zorro
3 lata temu
Po co wam biuro podróży ? Jak sami sobie wyjazdu nie potraficie zorganizować to siedźcie w domu !
janusz 58
3 lata temu
Cyt. : - Decyzję o anulacji wszystkich wyjazdów zaplanowanych od 3 do 31 października. Ja znam chyba inny j. polski . Co to jest anulacja ?
Krystian 40
3 lata temu
Leciałem z uk tydzień temu bez testów. Wszystko ok.Polska to dziki kraj
Aga
3 lata temu
Tak wyglada „cud” zdrowotny duetu Morawiecki-Szumowski... A za chwile podobnie stanie sie z nasza gospodarka i zaczniemy jezdzic do Grecji za chlebem... Rzad PiS nas oszukiwal przez wszystkie te lata....
...
Następna strona