Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Ile zarabia twórca gier? Sumy bywają bajeczne. Trzeba jednak "płacić" specjalny podatek

Najlepsza praca świata? Tak mówią o sobie deweloperzy tworzący gry. Nie dość, że tworzą coś, o czym mówią wszyscy ich znajomi, to jeszcze zarobki są na lepiej niż niezłym poziomie. – Musisz czuć się artystą, by tworzyć gry – dodaje Piotr Rudnicki, który pracuje jako gamedev w firmie Freemind. Co oznacza "gamedev"? To właśnie game developer, czyli programista gier komputerowych. Zarobki? Minimalna to tyle co niemal średnia w Polsce. Choć trzeba przyznać, że pracownicy firm tworzących gry muszą zapłacić "podatek od hobby". Co to takiego? Obejrzyj najnowszy odcinek "Zawodowców".

02-04-2021
16 reakcji
0
0
16
Podziel się
Komentarze (16)
zobacz więcej komentarzy (16)
KOMENTARZE
(16)
Kompot
4 miesiące temu
Badzmy tez szczerzy - malo, ktory projektant i tworca gier zajmuje sie tylko i wylacznie tym. Wielu pracuje na kilku kontraktach. Osobiscie znam pana Marka Szymczakowskiego - niesamowity czlowiek z ogomna wiedza, ktora sie dzieli w zakresie doradztwa kontraktowego, zajmuje sie bundlami projektowymi, zarzadza projektami. To czlowiek mocno skoncentrowany na pracy, a gry tworzy faktycznie z pasja
Dr no
rok temu
Podatek od hobby. Pracuje za 3000 brutto w innej branży. Moja praca to hobby.
Malgo
rok temu
Jakieś jaja ktoś tu sobie robi i chyba celowo zaniża stawki, aby przyciągnąć naiwnych do firmy. Wejdziecie sobie na justjoin.it i sprawdźcie ile naprawdę zarabia game developer. Mid może spokojnie liczyć na stawkę powyżej 12 tys. a senior 18 tys., a nawet 20 tys i więcej. Oczywiście to stawki netto na B2B, wiec w przeliczeniu na umowę o pracę to będą niższe pieniądze. Ale na pewno nie 3 tys.
Toni
rok temu
Podobnie było z Adamowiczem , i jak skończył, tylko wesoła wdówka ma z tego korzyść
zibi34
rok temu
Gamedev płaci tragicznie. Firmy które płacą dobrze można policzyć na palcach jednej ręki. Do tego ciągły "crunch" (po polsku: zap***dol). Pracowałem w tej branży i z punktu widzenia programisty powiem jasno: praktycznie wszędzie indziej jest lepiej i to pod każdym względem (kasa, life-work balance).