Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
ANA
|

Inflacja uderza w kieszenie Polaków. Ekonomiści policzyli, o ile wzrosną wydatki

10
Podziel się:

W maju ceny w Polsce wzrosły najszybciej od prawie 10 lat, wynika z danych GUS. Jeśli taka inflacja utrzyma się w całym 2021 roku, przeciętny Polak, chcąc zachować swój standard życia, wyda o prawie 700 zł więcej niż rok wcześniej, wyliczyli ekonomiści FOR.

Inflacja uderza w kieszenie Polaków. Ekonomiści policzyli, o ile wzrosną wydatki
Inflacja uderza w kieszenie Polaków. Ekonomiści policzyli, o ile rosną wydatki. (money.pl, Rafał Parczewski)

Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, inflacja w maju wyniosła 4,8 proc. i była najwyższa od prawie dekady.

Ekonomiści FOR policzyli, co oznacza to dla naszych portfeli. Otóż jeśli taka inflacja utrzymałaby się w całym 2021 roku, przeciętny Polak, chcąc zachować swój standard życia, wyda o prawie 700 zł więcej niż rok wcześniej.

Dodatkowo, jeśli taka inflacja utrzyma się w najbliższych 12 miesiącach, a oprocentowanie rachunków bieżących i lokat nie zmieni się, przeciętny dorosły Polak straci w ujęciu realnym prawie 1200 zł.

Zobacz także: Polski Ład. Batalia o podwyższenie składki zdrowotnej. "To władza wykreowała problem"

A zdaniem analityków, inflacja w tym roku raczej nie odpuści. - Inflacja w Polce nie zelżeje w tym roku, będzie w kolejnych miesiącach nadal solidnie przekraczać 4,0 proc. – ocenia Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego.

Konsumenci w trakcie zamknięcia gospodarki zgromadzili oszczędności, które mogą wylać się wkrótce na rynek. Do normalnego popytu dołoży się zatem tzw. popyt odroczony, co może podbijać inflację.

Inflacja uderza w najbiedniejszych

Z powodu inflacji oszczędności tracą z czasem na wartości – z miesiąca na miesiąc coraz mniej można za nie kupić. Na przykład, przy pięcioprocentowej inflacji kwota 10 tys. zł jest po roku warta zaledwie nieco ponad 9,5 tys. zł. Strata wynosi zatem ok. 500 zł.

Ekonomiści FOR podkreślają, że inflacja szczególnie uderza w najbiedniejszych. Po pierwsze biedniejsze gospodarstwa domowe relatywnie więcej wydają na konsumpcję, stąd wpływ cen dóbr i usług konsumpcyjnych jest dla nich silniej odczuwalny.

Po drugie, gospodarstwa domowe o najniższych dochodach lokują stosunkowo więcej swoich oszczędności w instrumentach nieodpornych na inflację (gotówka i depozyty bankowe) oraz są mniej zadłużone niż gospodarstwa domowe o wysokich dochodach.

Inflacja stanowi też formę ukrytego podatku. "Podatku”, ponieważ beneficjentem inflacji jest sektor finansów publicznych, czyli państwo.Wyższa inflacja to wyższe dochody budżetowe.

Dochody z VAT czy podatku dochodowego od osób fizycznych są silnie zależne od nominalnego poziomu wydatków gospodarstw domowych i ich wynagrodzeń. FOR szacuje, że w ujęciu statycznym wpływ inflacji na dochody z tych dwóch podatków w 2020 roku wyniósł ok. 6–8 mld zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(10)
Agata
rok temu
700 złotych na rok,miesiąc,czy dzień?
Jkl
rok temu
Wzrost inflacji osłabi gospodarkę i lepiej już nie będzie dlatego trzeba nowe wały
vvvvv
rok temu
To już nie jest śmieszne. Widać wyraźnie, ze pracując, stać nas na coraz mniej. Dużo mniej.
Strach
rok temu
Przeraża mnie to. Jak się uchronić, gdzie się schować przed tym?
Wybborca
rok temu
Rząd PiS sam do tego doprowadził. Obniżenie wartości pieniądza by zarabiać na eksporcie. Drukowanie pustych pieniędzy w gospodarkę czyli każda tarcza którą. Rząd dał jako pomoc dla firm jest z dodrukowanych pieniędzy bez pokrycia to są miliardy a i tak 40 procent tej sumy zostanie zwrócona do państwa bo nie zostało dobrze wydana przez firmy . Trzecia to stopy procentowe które trzeba podnieść do minimum 1 procenta bo pieniądze złoty staje się słabą walutą i dlatego w Polsce przez pseudo ekonomistów po podstawówce mamy inflację 5 procent i rośnie największą w Europie .