Infrastruktura krytyczna pod ostrzałem. Tak chce ją chronić Putin

Ukraińskie ataki dronowe zmuszają Władimira Putina do wzmocnienia ochrony infrastruktury krytycznej. W tym celu wykorzystani mają być cywilni rezerwiści - poinformował w piątek Bloomberg.

Infrastruktura krytyczna pod ostrzałem. Tak chce ją chronić PutinInfrastruktura krytyczna pod ostrzałem. Tak chce ją chronić Putin
Źródło zdjęć: © Getty Images
Tomasz Sąsiada

Według agencji rosyjskie władze pracują nad nowelizacją przepisów dotyczących cywilnych rezerwistów, którzy podpisali umowy w sprawie odbywania regularnych szkoleń obronnych w czasie pokoju.

Złożony w czwartek w Dumie Państwowej projekt umożliwi ich wzywanie w ramach "specjalnych misji" na mocy dekretu prezydenckiego i wykorzystywanie do obrony "krytycznie ważnych" obiektów, w tym rafinerii ropy naftowej i innych obiektów energetycznych, połączeń transportowych i przedsiębiorstw przemysłowych - relacjonuje Bloomberg.

Polacy mają fabrykę dronów w Ukrainie. Ile kosztuje jeden FlyEye?

Wojsko stara się tonować emocje

Resort obrony stara się złagodzić niepokój społeczny związany z tą decyzją. - Rezerwiści nie będą poddawani "poborowi do służby wojskowej, wysłaniu do strefy specjalnej operacji wojskowej ani wyjazdom poza granice kraju" – powiedział w telewizji Władimir Cymlanski, wiceszef Głównego Zarządu Organizacyjno-Mobilizacyjnego Sztabu Generalnego Rosji.

Dane dotyczące liczby rezerwistów, których może dotknąć ta decyzja, nie są dostępne. Aleksiej Żurawliow z komitetu obrony w rosyjskiej Dumie przekazał w mediach, że liczba może sięgać 2 milionów.

Więcej żołnierzy będzie mogło pójść na front

Bloomberg podkreślił, że taki krok potencjalnie pozwoli armii rosyjskiej na zwolnienie z tych obowiązków części żołnierzy i wysłanie ich na Ukrainę. Tym samym Putin będzie mógł wysłać większe siły na front, nie ogłaszając poboru. W ocenie Bloomberga pokazuje to, że armia rosyjska, która poniosła ogromne straty w ramach inwazji na Ukrainę, zmaga się z presją dotyczącą zasobów ludzkich.

Od początku sierpnia Ukraina, która nasiliła ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną, przeprowadziła co najmniej 30 uderzeń na rafinerie, a także na fabryki związane z produkcją obronną. Kijów próbuje w ten sposób osłabić machinę wojenną Kremla.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl