InPost rozpoczął demontaż paczkomatów w centrum Poznania

Pierwsze paczkomaty InPostu, po decyzji konserwatora zabytków, zniknęły z centrum Poznania. Firma musi zdemontować w sumie ponad 40 nielegalnych automatów na terenie miasta. Ponadto została zobowiązana do zapłaty kary w wysokości ponad 107 tys. zł na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków.

Paczkomaty zaczęły znikać z centrum PoznaniaPaczkomaty zaczęły znikać z centrum Poznania
Źródło zdjęć: © East News | Wojtek Laski

"Gazeta Wyborcza" informuje, że w środę, 15 lutego, w Poznaniu zdemontowano paczkomat przy ul. Zwierzynieckiej. W czwartek zniknęły automaty z ul. Strzeleckiej 49 i Ku Cytadeli 2. W piątek zaś pracownicy zabiorą paczkomat z ul. Fabrycznej 23.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Paczkomat znany na całą Polskę. „Paranoja”

Demontaż paczkomatów w Poznaniu

Jak czytamy, paczkomaty działały bez wymaganych pozwoleń w strefie ochrony konserwatorskiej, czyli w centrum Poznania oraz na Wildzie, Jeżycach, Sołaczu i Łazarzu. InPost do końca miał nadzieję, że uda się dojść po porozumienia z konserwatorem. "Jeszcze kilka dni temu informował, że prowadzi rozmowy z miejskim konserwatorem zabytków, które mają doprowadzić do legalizacji paczkomatów" - pisze "GW".

Kontrole automatów do przechowywania paczek w Poznaniu konserwator zabytków przeprowadził w ubiegłym roku na wniosek mieszkańców. "Jak ustalili pracownicy urzędu, tylko trzy spośród wszystkich skontrolowanych urządzeń stały legalnie" - czytamy.

Kary dla InPostu i Allegro

Dziennik zwraca uwagę, że maszyny często stały w miejscach, które się do tego nie nadawały, bo np. nie było do nich dojazdu. "Kurierzy i klienci parkowali na zakazach. Był też inny problem - paczkomaty potęgowały i tak duży przestrzenny chaos" - pisze "Wyborcza" i przypomina, że stawianie paczkomatów w strefie ochrony konserwatorskiej lub przy obiektach wpisanych do rejestru zabytków albo w pasie drogowym, wymaga pozwolenia konserwatorskiego i zgody Zarządu Dróg Miejskich.

W rezultacie w październiku 2022 r. konserwator nakazał demontaż 58 nielegalnie ustawionych automatów paczkowych, spośród których 43 należą do InPostu, a pozostałe do firmy Allegro. Spółki zostały też ukarane finansowo. InPost ma zapłacić ponad 107 tys. zł, a Allegro - 37,5 tys. zł na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków. Obie firmy odwołały się od tej decyzji do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Problem nie tylko w Poznaniu

Jak informował money.pl, choć zdarza się spotkać automaty do paczek ustawione w niefortunnych miejscach, to samorządy podejmują działania w walce z chaotycznie ustawionymi urządzeniami. Przykładem może być Wrocław. W 2021 r. włodarze miasta zawarli umowę z przedstawicielami InPostu, która polega na kontrolowaniu lokalizacji i wyglądów paczkomatów.

Z kolei automaty zarządzane przez Allegro w założeniu mają być nie tylko przystosowane dla osób z niepełnosprawnościami, ale także wtapiać się w tło, a ich lokalizacje mają być również konsultowane z ruchami miejskim, lokalnymi władzami oraz ekspertami zajmującymi się ładem przestrzennym.

Wybrane dla Ciebie