Irak ogranicza eksport morski ropy. Trzykrotny spadek wydobycia
Irak utrzymuje wydobycie ropy na poziomie 1,4 mln baryłek dziennie i planuje przesył surowca do Turcji ropociągiem, jak poinformował w czwartek iracki minister ds. ropy Hajan Abdel-Ghani. Ograniczenia są związane z eskalacją konfliktu między USA, Izraelem a Iranem.
Przed rozpoczęciem wojny na Bliskim Wschodzie Irak wydobywał ok. 4,3 mln baryłek dziennie, a większość ropy eksportował drogą morską. Iracki minister ds. ropy Hajan Abdel-Ghani poinformował w czwartek, że kraj nadal wydobywa 1,4 mln baryłek ropy dziennie. Surowiec, jak powiedział, ma być kierowany m.in. do Turcji i przesyłany ropociągiem do portu Ceyhan.
Obecnie ok. 200 tys. baryłek dziennie Irak eksportuje do Turcji, Syrii i Jordanii. Minister ds. ropy zapowiedział także podpisanie umowy o eksporcie surowca ropociągiem z autonomicznego irackiego Kurdystanu do tureckiego portu Ceyhan.
Jak przekazała agencja Reutera, uruchomienie eksportu przez ropociąg wymaga porozumienia między władzami centralnymi w Bagdadzie a autonomicznym Kurdystanem. W praktyce oznacza też przekierowanie surowca z południa kraju na północ, gdzie zaczyna się rurociąg.
"Kompletnie niespodziewana sytuacja". Oto dlaczego klient zamówił prywatny samolot
Ropociąg do Turcji
W czwartek rano Irak wstrzymał pracę morskich terminali eksportowych po ataku na tankowce w pobliżu portu Umm Kasr nad Zatoką Perską. Do zdarzenia doszło na wodach terytorialnych Iraku, ok. 50 km od wybrzeża, w okolicach portu Umm Kasr niedaleko Basry, podczas przeładunku paliwa między statkami.
Służby opanowały ogień i zapobiegły katastrofie ekologicznej. Z wody wyłowiono ciało co najmniej jednego marynarza, a 38 członków załogi uratowały zespoły ratunkowe.
Iracka agencja prasowa INA podała, że trwa śledztwo mające ustalić, czy uderzenie było skutkiem ataku drona, pocisku rakietowego czy łodzi-pułapki. Jednocześnie zapewniono, że cywilne porty handlowe działają bez zakłóceń.
Od 28 lutego, po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem, Cieśnina Ormuz pozostaje praktycznie zablokowana. Zawieszenie transportu tym szlakiem spowodowało m.in. szybkie zapełnienie magazynów i ograniczenia wydobycia w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Iraku, Kuwejcie, a także wzrost cen ropy oraz uwalnianie rezerw surowca przez wiele państw.
Źródło: PAP