Izrael odpowiedział. Atak na Iran

Izraelskie rakiety trafiły w obiekt w Iranie - podało ABC News późnym wieczorem w czwartek, cytując urzędnika USA. Obrona powietrzna Iranu zniszczyła kilka małych dronów typu "quadcopter".

Izraelskie rakiety trafiły w obiekt w Iranie. Na zdjęciu w tle: członkowie irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (fot. ilustracyjne)Izraelskie rakiety trafiły w obiekt w Iranie. Na zdjęciu w tle: członkowie irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (fot. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © GETTY, Google Maps | Morteza Nikoubazl, NurPhoto

Iran uruchomił baterie obrony powietrznej wczesnym rankiem w piątek po doniesieniach o eksplozjach w pobliżu miasta Isfahan - podała państwowa agencja informacyjna IRNA.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Od pomocnika hydraulika do kontraktu na najwyższy budynek w Europie - Marcin Ziopaja w Biznes Klasie

IRNA stwierdziło, że obrona otworzyła ogień w kilku prowincjach. Półoficjalne agencje informacyjne Fars i Tasnim doniosły o odgłosach wybuchów, nie podając przyczyny. Telewizja państwowa potwierdziła, że w okolicy Isfahan występuje "głośny hałas".

W Isfahanie znajduje się główna baza lotnicza irańskiej armii, a także obiekty powiązane z jej programem nuklearnym. Hossein Dalirian, rzecznik irańskiego cywilnego programu kosmicznego, napisał na platformie X, że zestrzelono kilka małych dronów typu "quadcopter". Nie jest jasne, gdzie dokładnie to się stało i czy było to częścią trwającego incydentu w Iranie.

Reuter: Eksplozje w Isfahanie

Po godz. 5 agencja Reutera podała, że eksplozje, które słychać w Isfahanie, były wynikiem aktywacji irańskich systemów obrony powietrznej. Urzędnik irańskiej administracji miał podkreślić, że nie przeprowadzono żadnego ataku rakietowego na Iran.

W ubiegłą sobotę Iran przeprowadził atak na Izrael. W ramach odwetu za uderzenie Izraela na placówkę dyplomatyczną w Damaszku, w wyniku którego zginęło siedmiu oficerów Strażników Rewolucji, irańska armia użyła łącznie ponad 300 rakiet i dronów.

Wybrane dla Ciebie