Jacek Sasin przed komisją śledczą. Trwa przesłuchanie ws. wyborów "kopertowych"

Rozpoczęło się przesłuchanie Jacka Sasina, byłego ministra aktywów państwowych, przed komisją śledczą ds. wyborów korespondencyjnych, zwanych potocznie "kopertowymi". Celem jest ustalenie, dlaczego podjęto decyzję o przeprowadzeniu wyborów w szczytowej fazie pandemii COVID-19.

Warszawa, 24.01.2024. Były minister aktywów państowych Jacek Sasin podczas przesłuchania na posiedzeniu sejmowej komisji śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości działań podjętych w celu przygotowania i przeprowadzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 2020 r. w formie głosowania korespondencyjnego, 24 bm. w Sejmie w Warszawie. (ad) PAP/Radek PietruszkaJacek Sasin podczas przesłuchania na posiedzeniu sejmowej komisji śledczej ws. "wyborów kopertowych"
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Radek Pietruszka

Sprawa dotyczy wyborów prezydenckich w 2020 r. - Chcemy dowiedzieć się dlaczego, kiedy wszyscy siedzieli pozamykani w domach, oni chcieli przeprowadzić te wybory "na rympał"? Dlaczego wiedząc, że nie zdążą już ich zorganizować, nadal je ogłaszali i zlecili przygotowanie ich Poczcie Polskiej, wrzucając w błoto 70 mln zł - powiedział Dariusz Joński, poseł KO i przewodniczący komisji.

Pierwsze pytanie do byłego wicepremiera dotyczyło "pomysłodawcy" wyborów korespondencyjnych. Jacek Sasin wskazał posła Adama Bielana.

Drugie pytanie dotyczyło tego, kto zdecydował o drukowaniu pakietów do wyborów "kopertowych" nie przez Państwową Komisję Wyborczą, a Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych, a także, kto zlecił Poczcie Polskiej zorganizowanie wyborów korespondencyjnych. Były minister aktywów państwowych powiedział, że była to decyzja premiera Mateusza Morawieckiego, której z nim nie konsultował.

Kto natomiast je wydrukował? Sasin dodał, że zrobiła to Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych. Joński stwierdził, że jest to kłamstwo. Były wicepremier doprecyzował, że PWPW komuś mogła to zlecić, ale nie wie komu, bo Wytwórnia nie podlega resortowi aktywów państwowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Czekają nas głodowe emerytury. To problem ekonomiczny, nie demograficzny - Biznes Klasa #14

Były wicepremier, odpowiadając na te pytania, podkreślił kilkakrotnie, że przygotowując wybory korespondencyjne, chodziło o "odpowiedzialność o państwo", a także o dotrzymanie ustawowego terminu wyborów. Zaznaczając, że pandemia zagrażała wówczas milionom Polaków.

Jaką skrzynkę pocztową ma Jacek Sasin?

Joński dopytywał o to, jak Jacek Sasin chciał zabezpieczyć skrzynki pocztowe, aby pakiety wyborcze nie były kradzione i kopiowane. Tym bardziej że jeden z kandydatów kilka tygodni przed wyborami pokazał karty do głosowania. Były wicepremier odpowiedział, że trudno wymagać odpowiedzi w tej sprawie od ministra aktywów państwowych.

Przewodniczący komisji dociekając kwestii zabezpieczeń przed kradzieżą kart wyborczych, spytał, jaką skrzynkę ma Jacek Sasin. - No jak to, "jaką"? Taką, jaką można kupić w sklepie - odpowiedział były wicepremier. Joński kontynuował: - Myśli pan, że łatwo z niej wyjąć dokumenty?

Minister aktywów państwowych zaznaczył, że trwały dyskusje na temat zabezpieczeń i różnych zagrożeń dla wyborów korespondencyjnych. Nie pamięta - jak stwierdził - co ustalono i jak przebiegały debaty na ten temat.

Sasin zastrzegł, że nie zlecał Poczcie Polskiej działań ws. wyborów korespondencyjnych. Stwierdził też, że za nieodbyte wybory powinna zapłacić ówczesna opozycja. "Wywaliłam te wybory, doprowadziłam do nowego otwarcia" - to wypowiedź Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, którą przypomniał były wicepremier, a która padła, gdy PO wymieniła kandydata na prezydenta.

Jacek Sasin - w skrócie - odpowiedział, że nie pamięta np. komu i na jakich zasadach Poczta Polska zlecała przygotowanie pakietów wyborczych.

Co bada komisja śledcza?

Przypomnijmy, że w maju 2020 roku z powodu pandemii miały zostać przeprowadzone korespondencyjne wybory prezydenckie. Rząd PiS przeforsował wówczas przepisy o głosowaniu korespondencyjnym i wprowadził je zarządzeniem premiera, a do przeprowadzenia operacji wyznaczył Pocztę Polską.

Karty miała wydrukować z kolei Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych. Wybory jednak nie odbyły się ani w tym terminie, ani w tej formule. Pochłonęły ponad 70 mln zł, a poczta została z ponad 26 mln pakietów do głosowania korespondencyjnego. Ostatecznie wybory przeprowadzono tradycyjną metodą (w lokalach wyborczych) pod koniec czerwca, a drugą turę - w połowie lipca.

Wybrane dla Ciebie
Kierwiński o aferze Zondacrypto. "Prokuratura powinna przesłuchać prezesa"
Kierwiński o aferze Zondacrypto. "Prokuratura powinna przesłuchać prezesa"
Koniec rosyjskiej ropy i gazu w UE. Słowacja zapowiada skargę
Koniec rosyjskiej ropy i gazu w UE. Słowacja zapowiada skargę
Natychmiastowy efekt odblokowania cieśniny. "Na całym świecie"
Natychmiastowy efekt odblokowania cieśniny. "Na całym świecie"
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel