Jak długo może potrwać wojna z Iranem? Tak widzą to rynki
Ograniczone wzrosty cen ropy naftowej sygnalizują, że inwestorzy liczą na krótkotrwały konflikt. Długotrwałe zakłócenia grożą wywołaniem chaosu na rynkach - informuje Bloomberg.
Konflikt na Bliskim Wschodzie, wzbudzają obawy przed nowym kryzysem energetycznym.
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Eksperci ostrzegają
Po irańskich atakach rakietowych i dronowych zamknięto największe na świecie zakłady skraplania gazu ziemnego, a także największą rafinerię w Arabii Saudyjskiej. Ceny ropy Brent wzrosły, ale nie osiągnęły poziomów z poprzednich kryzysów, co sugeruje, że inwestorzy przewidują krótki czas trwania konfliktu - informuje Bloomberg.
Jednego dnia odwołali 3,5 tys. lotów. Co dalej z podróżami?
Jednym z kluczowych punktów zapalnych jest Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa duża część światowej produkcji ropy i gazu. Choć historycznie miała ona kluczowe znaczenie dla rynku energii, obecne zmiany geopolityczne oraz rozwój technologii łupkowych w USA uczyniły ją mniej istotną. Produkcja ropy w USA jest na rekordowo wysokim poziomie, co wzmacnia pozycję tego państwa na globalnym rynku energetycznym - pisze Bloomberg.
Jednakże eksperci ostrzegają, że jeśli konflikt się przedłuży, może to doprowadzić do chaosu na rynkach i podwyżek cen. Przerwy w dostawie energii z regionu mogą negatywnie wpłynąć na globalne łańcuchy dostaw, co w efekcie doprowadzi do kolejnych skoków inflacyjnych. W takich warunkach kluczowe będzie, jak długo Iran i inne kraje będą w stanie utrzymać obecne napięcia.
Jak długo może potrwać wojna z Iranem?
Donald Trump w rozmowie z dziennikiem "The New York Times" zasugerował, że uważa scenariusz z Wenezueli jako idealny przykład zmiany reżimu w Iranie, choć jednocześnie wezwał do obalenia władz przez demonstrantów. Prezydent USA mówił też, że operacja zaplanowana jest na 4-5 tygodni.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział w poniedziałek w telewizji Fox News, że amerykańsko-izraelska operacja przeciwko Iranowi będzie "szybką i zdecydowaną akcją", a nie wojną bez końca.
- To będzie szybka i zdecydowana akcja, stworzymy warunki przede wszystkim dla Irańczyków, którzy odzyskają kontrolę nad swoim losem i utworzą swój własny, demokratycznie wybrany rząd, co przyczyni się do zmiany Iranu - podkreślił izraelski premier w amerykańskiej telewizji.
- Zajmie to trochę czasu, ale to nie będą lata. To nie jest wojna bez końca - oświadczył Netanjahu. Według niego władze Iranu są obecnie najsłabsze od początku objęcia rządów.
Źródło: Bloomberg