Jedno weto i budowa tunelu nie ruszy. Parlament szykuje pilną zmianę prawa
Budowa tunelu średnicowego w Łodzi stoi od ponad roku po tym, jak doszło do katastrofy budowlanej. Do dokończenia wielkiej inwestycji kolejowej potrzeba wykupu jednej kamienicy przez PKP PLK. Aby to było możliwe, trzeba przeprowadzić zmiany legislacyjne. Prace już ruszyły.
Budowa tunelu średnicowego w Łodzi ma problemy niemal od początku. Jeszcze przed startem budowy zbankrutował lider konsorcjum wykonawczego. Na placu została tylko firma PBDiM Mińsk Mazowiecki. Najtrudniejszy do rozwiązania problem pojawił się jednak we wrześniu 2024 r.
W skrócie: jesienią ubiegłego roku jedna z kamienic, pod którą drążono tunel, częściowo się zawaliła. Prace wstrzymano kilkadziesiąt metrów dalej. Ogromna maszyna, stale uciskając na lotne piaski, doprowadziła do osunięcia gruntu pod kolejnym budynkiem - przy al. 1 Maja 21. Jej mieszkańcy muszą wyrazić zgodę na podjęcie prac mających na celu wzmocnienie nieruchomości.
Pokrzywdzeni łodzianie nie ufają ani wykonawcy, ani inwestorowi. Boją się fuszerki, za którą nie otrzymają odpowiednich odszkodowań. Słusznie? Nie ma to znaczenia. Mieszkańcy chcą, by PKP PLK, które są inwestorem tunelu, wykupiły kamienicę - inaczej nie dadzą zielonego światła do wznowienia prac. Pisaliśmy już o tym w money.pl. Sprawa rozbija się jednak nie tylko o pieniądze.
"Piękna i tragiczna". Przypomina historię polskiej firmy
Potrzebna zmiana prawa
"Obecnie jedyną, prawnie dopuszczalną, formą nabycia budynków jest zgoda wszystkich mieszkańców i właścicieli nieruchomości" - informuje w odpowiedzi na pytania money.pl Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego PKP PLK.
Przedstawiciel spółki zaznacza, że proces nabycia nieruchomości będzie możliwy pod warunkiem spełnienia kluczowych kryteriów:
- ustalona cena musi być zgodna z wyceną nieruchomości przygotowaną przez biegłego rzeczoznawcę,
- wszyscy właściciele muszą wyrazić zgodę na transakcję za ustaloną stawkę.
"Brak zgody choćby jednego właściciela uniemożliwia realizację całego procesu" - podkreśla Wilgusiak. "W najbliższym czasie odbędą się kolejne spotkania z mieszkańcami" - dodaje.
Aby sytuację zmienić, na pomoc ruszyli parlamentarzyści. Senat w trybie ekspresowym ma procedować zmiany w ustawie o transporcie kolejowym. Dokument ma wprowadzić mechanizmy ułatwiające kontynuowanie budowy linii kolejowej, kiedy inwestycja napotyka na trudności, których nie dało się przewidzieć w dniu wydania decyzji lokalizacyjnej.
Ustawa ma umożliwić inwestorowi czasowe nabycie prawa niezbędnego do rozporządzenia nieruchomością w zamian za odszkodowanie dla właściciela. Takie nabycie ma następować na zasadzie porozumienia z właścicielem.
Nowelizacja ma działać też na korzyść właścicieli i lokatorów budynków stojących nad budowanym tunelem średnicowym w Łodzi. Około 250 lokatorów z kilku kamienic w obszarze oddziaływania tarczy mieszka w hotelach i wynajętych mieszkaniach.
Zmieniając prawo, ustawodawca da większą ochronę lokatorom, którzy formalnie nie są stronami postępowań administracyjnych, ale to właśnie ich bezpośrednio dotykają największe problemy, jak konieczność opuszczenia lokalu, który dotychczas zajmowali.
Niekończące się mediacje
Im dłużej inwestycja leży odłogiem, tym większe rodzi problemy. Po pierwsze, chodzi o to, że maszyna - jak wyjaśniał w rozmowie z money.pl prezes PBDiM - utknęła pod kamienicą w lotnych piaskach. Wielotonowy mechaniczny kret powoduje stopniowe osuwanie się gruntu, dlatego wykonawca cały czas go dodatkowo wzmacnia. To kosztuje.
"PBDiM prowadzi prace nad dodatkowymi zabezpieczeniami, uzupełniając dotychczasowe działania stabilizujące podłoże poprzez betonowe iniekcje kompensacyjne" - informuje PKP PLK.
Po drugie, chodzi o finanse. Inwestycja jest tak realizowana, że na czas drążenia pod danymi budynkami jej mieszkańcy są relokowani na ten czas do hoteli. Mogą też wziąć ekwiwalent wynajmu pokoju i pójść np. do rodziny. Ci, którzy opuścili domy przed katastrofą we wrześniu 2024 r., wciąż są w tej sytuacji. Co miesiąc wykonawca wydaje z tego tytułu 2 mln zł. Między innymi dlatego PBDiM domaga się wzrostu wartości kontraktu.
Rafał Wilgusiak zapewnia, że zarówno PKP PLK, jak i Ministerstwo Infrastruktury są "zdeterminowane", by zrealizować inwestycję do końca, "dbając jednocześnie o bezpieczeństwo mieszkańców i transparentne wydatkowanie środków publicznych".
Kwestia wyższego wynagrodzenia dla wykonawcy jest przedmiotem mediacji, które trwają już dwa lata. W ostatnich dniach listopada PKP Polskie Linie Kolejowe złożyły propozycję modyfikacji kontraktu na budowę tunelu średnicowego w Łodzi.
Zmiany obejmują wskaźniki odnoszące się do najbardziej kosztotwórczych elementów kontraktu. Szczegóły są objęte tajemnicą mediacji. O efektach rozmów strony poinformują po osiągnięciu porozumienia - poinformował Wilgusiak.
Spółka PKP PLK informowała wcześniej, że dokonała już płatności bezpośrednich podwykonawcom na kwotę około 250 mln zł.
Kosztowny przestój
Coraz więcej wskazuje na to, że tunel w Łodzi powstanie później, niż tunel dla Kolei Dużych Prędkości w stolicy województwa łódzkiego. Za pierwszą inwestycję, jak wspomnieliśmy, odpowiadają PKP PLK, a za drugą spółka CPK.
To pokazuje skalę problemów na budowie "średnicy", która połączy Łódź Fabryczną, Kaliską i Żabieniec. PKP PLK swoją umowę podpisały z wykonawcą w 2017 r. Co prawda dotyczy zarówno projektu, jak i fizycznej realizacji, ale i tak plan zakładał, iż koniec nastąpi w 2021 r. CPK swój kontrakt zawarło w 2025 r.
Zgodnie z ostatnimi sygnałami od wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka, tunel średnicowy w Łodzi może zostać zakończony w 2029 r. Tunel dla KDP - rok wcześniej. Nie można oczywiście wykluczyć problemów i na tej budowie, ale inwestor przekonuje, że to projekt obarczony mniejszym ryzykiem, chociażby dlatego, że tunel dla szybkiej kolei drążony będzie niżej, inną trasą.
W sumie projekt tunelu średnicowego zakłada budowę pięciu nitek o łącznej długości 7,5 km. Cztery jednotorowe są gotowe. Inwestycje utknęła na głównej, dwutorowej nitce pod ścisłym centrum miasta. Wciąż nie wiadomo, kiedy nastąpi rozruch, chociaż niedawno podawano, że będzie to styczeń 2026 r.
Pierwotnie inwestycja miała pochłonąć 1,3 mld zł netto. Ta kwota jest dawno nieaktualna, m.in. ze względu na dołożenie trzeciego przystanku podziemnego na trasie tunelu (Łódź Koziny). Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak mówił w lutym o realnym wzrośnie kosztów realizacji o miliard złotych.
Jacek Losik, dziennikarz i wydawca money.pl