Jest koalicja czterech, w tym Polski. Rozpoczyna się batalia o kluczowy zapis
Polska, Austria, Węgry i Słowacja na posiedzeniu unijnych ministrów rolnictwa walczą o dostosowanie importu produktów rolnych do standardów UE. Według nich nie zostało to odpowiednio zabezpieczone w umowach handlowych z Ukrainą i Mercosurem. Sprawę podniesie minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Polska i trzy inne kraje walczą o dostosowanie importu produktów rolnych do standardów Unii
Szef resortu rolnictwa zabierze głos na posiedzeniu ministrów w Brukseli w imieniu Polski oraz trzech innych państw UE, które podpisały się pod listem w tej sprawie datowanym na 22 stycznia; obok Polski były to Austria, Węgry i Słowacja. Jak powiedziało PAP źródło unijne, do apelu czterech państw na naradzie ministrów w poniedziałek ma dołączyć także Francja.
W liście cztery państwa podkreśliły, że kwestia dostosowania importu produktów rolnych do standardów UE wymaga rozwiązania nie tylko w kontekście umów handlowych, które zostały niedawno zawarte przez Unię z Mercosurem i Ukrainą, ale też w kontekście tych, które są wciąż negocjowane i których domknięcie spodziewane jest w najbliższym czasie.
Notowania wystrzeliły. Co dalej ze złotem? Analityk wyjaśnia
Komisja Europejska finalizuje trwające od 20 lat negocjacje handlowe z Indiami. We wtorek na szczycie UE-Indie w Delhi ma dojść do zawarcia wstępnego, politycznego porozumienia. Sektor rolny ma być jednak w większości wyłączony z porozumienia.
KE negocjuje także z Australią i chce kolejnych porozumień handlowych z Filipinami, Tajlandią, Malezją i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.
"Aby wyrównać szanse w sytuacji daleko idącej liberalizacji handlu w ramach umów o wolnym handlu, konieczne jest zastosowanie jednolitych wymogów dla towarów unijnych i importowanych" - zaapelowali wspólnie ministrowie czterech państw. Chodzi nie tylko o wymogi bezpieczeństwa żywności, w tym stosowania pestycydów i antybiotyków, ale także o wymogi zrównoważonego rozwoju w zakresie dobrostanu zwierząt, ochrony klimatu i środowiska oraz standardów pracy.
"Postanowienia umów z Ukrainą i Mercosurem jedynie częściowo rozwiązują ten problem" - podkreślili.
Nowa umowa handlowa z Ukrainą obowiązuje od 29 października 2025 r. Obejmuje zobowiązanie Kijowa do stopniowego dostosowania standardów produkcji rolnej do standardów unijnych oraz obniżenie lub zniesienie ceł na różne towary, w tym produkty mleczne, świeże owoce i warzywa oraz mięso.
Porozumienie to zastąpiło wprowadzone po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. tymczasowe zniesienie ceł na produkty rolne z tego kraju, które doprowadziło do nadmiernego napływu tańszego ukraińskiego zboża, mięsa drobiowego i cukru na rynki państw UE sąsiadujących z Ukrainą, w tym do Polski.
Umowa z Mercosurem została podpisana 17 stycznia br. Nie weszła jeszcze w życie. Do jej zablokowania w Radzie UE wymagana była tzw. mniejszość blokująca, składająca się z co najmniej czterech państw reprezentujących ponad 35 proc. ludności UE.
W swoim apelu cztery państwa UE podniosły też, że oczekują przedstawienia przez KE zmian w prawie Unii dotyczących dostosowania produktów importowanych do unijnych standardów produkcji w zakresie dobrostanu zwierząt i pozostałości pestycydów.
"Uważamy, że do czasu wdrożenia tych przepisów UE powinna powstrzymać się od podejmowania decyzji liberalizujących cła na import produktów rolnych z krajów trzecich" - zaznaczyli.
W liście cztery państwa członkowskie, w tym Polska, podniosły także kwestię klauzul ochronnych stosowanych przy umowach handlowych, które mają chronić unijny rynek przed zaburzeniami spowodowanymi importem.
"Umowa z Ukrainą dotyczy jedynie nowo przyznanych preferencji i nie obejmuje preferencji przyznanych wcześniej. W związku z tym nie ma ona zastosowania do większości produktów rolnych, dla których nie obowiązują dwustronne mechanizmy ochronne" - czytamy. Z kolei klauzule ochronne w umowie z Mercosurem mają jedynie charakter przejściowy, bo wygasają po 12 latach od wejścia umowy w życie. W ocenie czterech państw powinny one być wprowadzane na czas nieokreślony.
W liście znalazł się także apel o stworzenie analizy wpływu umów handlowych na rolnictwo w UE, a także o ustanowienie funduszu, który rekompensowałby rolnikom straty wynikające z takich porozumień.