Jest Luwr, którego nie okradziono. Dziś to jedyne takie miejsce na świecie poza Francją
O paryskim Luwrze było ostatnio głośno nie za sprawą wystaw i eksponatów, ale zuchwałej kradzieży klejnotów. Na świecie jest jeszcze jeden Luwr - w Abu Dhabi. Nie zamierza być kopią tego paryskiego ani tym bardziej jego filią. To część wielkiego projektu Emiratczyków, którzy chcą stać się centrum kulturalnym Bliskiego Wschodu.
- Jesteśmy Luwrem Abu Dhabi, a nie filią paryskiego Luwru - podkreśliła pochodząca ze Szwecji przewodniczka na wstępie oprowadzania grupy dziennikarzy z Europy po otwartym w 2017 r. muzeum w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Budowa nowoczesnej architektonicznie siedziby z charakterystyczną kopułą kosztowała ponad 650 mln dol. Wliczając w to wypożyczenia dzieł sztuki i prawa do wykorzystania marki "Luwr", koszt przekraczał 1,4 mld dol.
Jedyny Luwr poza Francją. Czy tak zostanie?
Na 10 lat przed otwarciem Emiratczycy zawarli z Francuzami umowę "dzierżawy" marki Luwr na 30 lat z możliwością jej przedłużenia, z czego zresztą skorzystano w 2023 r. na kolejne 10 lat, czyli do 2047 r. Sami Francuzi określali tę inwestycję jako największy francuski projekt kulturalny za granicą.
W kontrakcie Emiratczycy mieli sobie zagwarantować też, że już nigdzie nie świecie nie powstanie trzecie muzeum pod szyldem Luwru. Jednak już od co najmniej roku głośno jest o planach Saudyjczyków, którzy chcą mieć swoją wersję w Rijadzie. Przyciągać zwiedzających ma obraz Salvator Mundi (Zbawiciel świata), którego autorstwo przypisuje się Leonardowi da Vinci. W 2017 r. za kwotę 450 mln dol. kupił go saudyjski książę Mohammed bin Salman. Drugie tyle ma kosztować budowa muzeum.
Moment kradzieży w Luwrze. Nagrania z Galerii Apollo
Muzeum Luwr Abu Dhabi powstało na sztucznej wyspie Saadiyat, która ma stać się nowym centrum kulturalnym i magnesem dla turystów z całego świata. W sąsiedztwie Luwru powstają też tutejsze muzeum Guggenheim, Muzeum Historii Naturalnej i Zayed National Museum, poświęcone historii Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Tu także mieści się Abrahamic House - kompleks, w którym spójne architektonicznie meczet, synagoga i kościół katolicki stoją obok siebie i dzielą wspólny ogród.
Muzeum inne od innych
Wystawa stała w Luwrze Abu Dhabi nie przebiega w klasycznym porządku chronologicznym znanym z innych muzeów na całym świecie. Już w jednej z pierwszych szklanych gablot za kontrolą bezpieczeństwa, kasami i drugą kontrolą toreb i plecaków, można zauważyć trzy figurki z trzech różnych kultur i trzech zupełnie innych okresów, które łączy jedno: każda z nich przedstawia kobietę w tańcu. Proste i bardzo wymowne.
I w podobny sposób zorganizowana jest reszta wystawy. Na sali poświęconej religiom obok siebie znajdziemy średniowieczne witraże, złocone wydania Koranu, artefakty związane z buddyzmem. Tam, gdzie zgromadzono eksponaty związane z władzą, tuż obok siebie będą stały figurki sumeryjskich kapłanów i egipskich faraonów.
Luwr Abu Dhabi prezentuje też kolekcję złotych monet i biżuterii ze złota. Pokazuje, jak sztuka przeplatała się z globalizacją i przemianami społecznymi. To tam można zobaczyć obrayz Claude'a Monet, Picassa i Mondriana. Jest też kolekcja sztuki współczesnej.
Jednym z cenniejszych artefaktów jest andaluzyjskie książęce puzderko z kości słoniowej, pochodzące z X wieku. Eksponat ten wypożyczono z Działu Sztuki Islamskiej paryskiego Luwru i przeznaczono dla niego oddzielne pomieszczenie, w którym tylko on jest eksponowany. Ekrany na ścianie dookoła wyświetlają powiększone obrazy ręcznie rzeźbionych i bogatych detali. Co ciekawe, grubość puzderka nie przekracza 3 mm.
Jak puszczenie oka do odwiedzających należy traktować, że już na drodze prowadzącej do wyjścia, można stanąć oko w oko z Mona Lisą. Nie tą samą, co wisi na ścianie Luwru w Paryżu, chroniona przez kuloodporną szybę. Ani nie jej kopię. To wielkie naścienne malowidło, będące tłem do zdjęć turystów.
Architektura samego muzeum to też sztuka
Luwr Abu Dhabi to wdzięczne miejsce do fotografowania (również "się"). Zachwyca architekturą. Muzeum zaprojektował Jean Nouvel. Ażurowa kopuła ma 180 m średnicy i waży 7,5 tys. ton, podobnie jak Wieża Eiffla. Muzeum składa się łącznie z 55 budynków, z czego 23 przeznaczono na galerie. Pod kopułą są też restauracje, sklepy, pomieszczenia konferencyjne i warsztaty konserwatorów sztuki.
Luwr Abu Dhabi zbudowano tak, by do wnętrza wpadało jak najwięcej światła przez duże przeszklenia w łącznikach między galeriami. Budynek otoczony jest też wodą, sprawia wrażenie, jakby się na niej unosił. Co więcej, do muzeum można dostać się nie tylko od strony lądu, ale również zacumować łodzią. Przewidziano tam też catwalk (wybieg) na wodzie, do którego ustawia się kolejka chętnych. Można też skorzystać odpłatnie z usługi fotografa, który zadba o to, by było co wrzucić na Instagram.
Bilet wstępu do Luwr Abu Dhabi kosztuje 63 AED (ok. 62 zł) dla osób dorosłych. Członkowie Art Club, dzieci i młodzież do 18. roku życia, dziennikarze i nauczyciele wchodzą za darmo. Konieczna jest wcześniejsza rezerwacja.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl
Autor brał udział w wyjeździe prasowym w związku z otwarciem nowego bezpośredniego połączenia między Warszawą i Abu Dhabi. Organizatorzy nie mieli wglądu do artykułu przed publikacją, ani wpływu na jego treść.