Jest plan na rozładowanie kryzysu zbożowego. Warszawa negocjuje z Kijowem

Pojawił się scenariusz na rozładowanie kryzysu zbożowego i zabezpieczeniu się przed nim w przyszłości. Jest nim wprowadzenie licencji importowych dla produktów z Ukrainy. Pomysł ten miałby uspokoić krajowych rolników. Polska prowadzi rozmowy w tej sprawie z Kijowem – informuje RMF FM.

Protest rolników z organizacji "Oszukana wieś"Protest na granicy. Będzie przełom w kryzysie zbożowym? Na zdjęciu protestujący rolnicy kilka tygodni temu
Źródło zdjęć: © East News | Oleg Marusic/REPORTER

Korespondentka rozgłośni w Brukseli podaje, że Polska negocjuje z Ukrainą wprowadzenie licencji importowych. Dotyczyć one mają zbóż, ale nie tylko. Obejmą też m.in. owoce, warzywa, drób, jaja oraz cukier.

Takie rozwiązanie proponowała sama Komisja Europejska już w 2023 r. Polacy jednak chcą do tej propozycji wprowadzić dodatkowe zabezpieczenie w postaci weryfikacji wiarygodności ukraińskich licencji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kolejny konflikt z Unią wisi w powietrzu. Polskę ponownie może zalać ukraińskie zboże

Kryzys zbożowy. Rozwiązanie z poparcie Brukseli, piłeczka po stronie Ukrainy

RMF FM zauważa, że takie rozwiązanie nie byłoby całkowicie zgodne z zasadami wolnego rynku. Bruksela jest jednak gotowa dać mu zielone światło, jednak pod warunkiem zakończenia sporu polsko-ukraińskiego. Podobne porozumienie Ukraina zawarła już z BułgariąRumunią.

Problem w tym, że kraj ten na razie nie spieszy się z zatwierdzeniem kompromisu w sprawie certyfikatów z Polską. Nasi dyplomaci podejrzewają, że Kijów może grać na zwłokę w oczekiwaniu na rozporządzenie przedłużające włączenie zbóż ukraińskich do systemu europejskiego handlu.

Po uzyskaniu pewności, że KE przedłuży zasady bezcłowego importu z Ukrainy, Kijów będzie mieć lepszą pozycję w rozmowach z Polską.

Komisja chce zażegnania sporu Polski i Ukrainy

KE zależy na szybkim zażegnaniem konfliktu żywnościowego między Polską a Ukrainą. W przeciwnym przypadku będzie musiała wytoczyć najcięższe działa.

Przedłużanie tej sytuacji (oddolnego embarga Polski na import z Ukrainy – przyp. red.) grozi wszczęciem przez KE procedury o naruszenie unijnego prawa – przekazał dziennikarce RMF FM unijny dyplomata.

Co istotne, rozporządzenie przedłużające do 2025 r. bezcłowy handel z Ukrainą może mieć rozwiązania korzystne z punktu widzenia Polski. Z ustaleń rozgłośni wynika, że pojawić się mają nowe zapisy o wzmocnionej klauzuli ochronnej.

Dotychczasowy zakładał, że zawiesić import można by było tylko w przypadku problemów występujących na całym rynku. Po nowemu KE będzie mogła podjąć decyzję o ograniczeniu napływu żywności już po dwóch tygodniach od momentu pojawienia się zakłóceń regionalnych rynków. Taki limit wprowadzałaby na cztery miesiące, a dopiero potem nastąpiłaby dogłębna analiza KE.

Wybrane dla Ciebie