Jest zarzut dla Ryszarda Czarneckiego za "kilometrówki". Grozi mu nawet 15 lat więzienia

Byłemu eurodeputowanemu PiS Ryszardowi Czarneckiemu przedstawiono zarzut wyłudzenia z Parlamentu Europejskiego 854 tys. 642 zł - pisze "Gazeta Wyborcza". Grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.

ANTALYA, TURKIYE - MARCH 12: Ryszard Czarnecki, head of EU Turkiye Friendship Group, speaks during an exclusive interview on the sidelines of the Antalya Diplomacy Forum at Nest Congress Center in Antalya, Turkiye on March 12, 2022. (Photo by Muhammed Selim Korkutata/Anadolu Agency via Getty Images)Ryszard Czarnecki, były deputowany do Parlamentu Europejskiego
Źródło zdjęć: © GETTY | 2022 Anadolu Agency, Anadolu Agency

W środę Ryszard Czarnecki stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Zamościu, gdzie usłyszał zarzut. Śledczy zarzucają mu doprowadzenie Parlamentu Europejskiego "do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o znacznej wartości w łącznej kwocie 203 tys. 167 euro, poprzez podanie nieprawdy w sporządzonych i podpisanych dokumentach".

Według prokuratury Czarnecki zrobił to "w celu osiągnięcia korzyści majątkowej", składając od 10 czerwca 2009 r. do 12 listopada 2013 r. łącznie "243 wniosków o zwrot kosztów podróży, w których podano nieprawdę". Śledczy ustalili, że miał podać nieprawdziwe dane na temat miejsca zamieszkania w Jaśle, choć faktycznie zamieszkiwał w Warszawie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Kilometrówki" Czarneckiego. "Mam nadzieję, że nie kupił pan kabrioletu"

Już w lutym prokuratura informowała, że jej zdaniem Czarnecki "uczynił sobie z popełnienia przestępstwa stałe źródło dochodu". Po ujawnieniu afery z kilometrówkami, Czarnecki zwrócił do kasy PE kwotę 439 tys. 663 zł, czyli 104 tys. 517,66 euro. "A to oznacza, że polityk PiS będzie miał do zwrotu, według ustaleń śledczych, 414 tys. 979 zł".

Tzw. sprawa "kilometrówek" Ryszarda Czarneckiego trafiła do Prokuratury Okręgowej w Zamościu jeszcze jesienią 2020 r. Przez trzy i pół roku niewiele się w niej działo. Ruszyła dopiero po odejściu PiS od władzy i zmianach w Ministerstwie Sprawiedliwości i prokuraturze. Czarneckiemu grozi do 15 lat więzienia - czytamy.

"Wyborcza" przypomina, że Czarnecki tłumaczył mediom, że "za nieprawidłowości dotyczące wspomnianych delegacji za dojazdy do Brukseli i Strasburga odpowiadają przede wszystkim jego byli współpracownicy, a on sam już wszystkie środki zwrócił do PE".

W środę były europoseł nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył krótkie wyjaśnienia, "w których zanegował fakt popełnienia zarzuconego mu przestępstwa".

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł