KE daje Polsce dwa miesiące ws. ładowarki. Polska musi się dostosować

W 2022 r. Unia Europejska zatwierdziła dyrektywę o uniwersalnej ładowarce. Według niej od 2024 roku dla urządzeń elektronicznych obowiązkowych powinien stać się port USB-C. Polska jednak spóźnia się z przyjęciem przepisów, co może skończyć się sprawą w TSUE - przekazała korespondentka radia RMF FM.

Polska spóźnia się z unijnymi przepisamiPolska spóźnia się z unijnymi przepisami
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Pawel Kacperek

Nowe przepisy UE wprowadzają obowiązkowy port ładowania typu USB-C dla wielu urządzeń elektronicznych. Dzięki temu większość z nich można ładować tą samą ładowarką. Aby konsumenci wiedzieli dokładnie, co kupują, dyrektywa wprowadziła takżę piktogram wskazujący, czy nowe urządzenie ma ładowarkę, i etykietę wskazującą wydajność ładowania.

Jednak — jak przekazała Katarzyna Szymańska-Borginon, korespondentka radia RMF FM w Brukseli — Polska spóźnia się z przyjęciem przepisów. Korespondentka dodała, że termin minął 31 grudnia 2023 roku.

Komisja Europejska dała Polsce dwa miesiące na wdrożenie przepisów. Jeżeli te nie zostaną przyjęte, wówczas zgłosi sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sprzedaje 500 aut miesięcznie. Ile zarabia?

Ustawa już w Senacie

Przypomnijmy, że ustawa dotycząca m.in. uniwersalnych ładowarek trafiła do Senatu w czwartek. Nowe przepisy zostały przyjęte przez Senat bez poprawek i trafią teraz na biurko prezydenta Andrzeja Dudy. Ministerstwo cyfryzacji chce, by rozporządzenie wprowadzające standard ładowania USB-C dla elektroniki wszedł w życie 28 grudnia 2024 roku.

Oprócz uniwersalnych ładowarek nowe przepisy mają zapewnić obywatelom m.in. możliwość łatwego przeglądania ofert i wybór najkorzystniejszych oraz ochronę przed nieuczciwymi sprzedawcami, zobowiązując również operatorów do prostych i jasnych informacji o warunkach umowy przed jej podpisaniem. Dzięki nowemu prawu konsumenci otrzymają też dostęp do niezależnego narzędzia - porównywarki, dzięki której będą mogli sprawdzić oferty usług komunikacji elektronicznej i wybrać najdogodniejszą z nich.

Nowe prawo wprowadza też bardziej przejrzyste zasady naliczania opłat, co ma za zadanie uchronić konsumenta przed "wątpliwymi" dodatkowymi usługami oraz zwiększyć ich zaufanie do operatorów.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]