Kolejny kraj ma problem ze zbożem z Ukrainy. Silosy wypełnione

Rzeczny transport zboża z Ukrainy zalał również Rumunię. W porównaniu z 2021 rokiem wzrósł on aż 90-krotnie. Silosy są wypełnione, a rolnicy szacują straty na 3,5 mld euro - donosi "The New York Times".

Słowacy czasowo zakazują importu zboża z Ukrainy Słowacy czasowo zakazują importu zboża z Ukrainy
Źródło zdjęć: © Getty Images | CHRISTINNE MUSCHI

Problem z ukraińskim zbożem rozlewa się po Europie. Rumunia to kolejny kraj, który odczuł skutki wsparcia udzielonego Ukrainie. W porównaniu z 2021 rokiem import rzeczny zboża z ogarniętego wojną kraju wzrósł on aż 90-krotnie, a rynkowe spekulacje i siły rynkowe sprawiły, że tańszy produkt zalał kolejny kraj i wyparł krajową produkcję.

W efekcie Rumunia była bliska wprowadzenia całkowitego zakazu importu - pisze "Gazeta Wyborcza" opierając się na artykule z "The New York Times". Rumuńskie silosy są wypełnione zalegającą pszenicą, słonecznikiem i kukurydzą, a rolnicy szacują straty na 3,5 mld euro.

"Podczas gdy ceny spadały, rosły koszty transportu i inne, a ukraińskie zboże wciąż napływało do głównego portu rzecznego regionu rolniczego okręgu Galati" - czytamy.

Stamtąd większość zboża miała być transportowana barkami, wykorzystując śródlądowe szlaki wodne prowadzące do portu w Konstancy nad Morzem Czarnym. Stamtąd miała płynąć do Afryki i innych krajów. Zamiast tego wiele dostaw trafiło na rynek krajowy Rumunii.

Wybrane dla Ciebie