Kolejny kraj zamraża rosyjskie majątki. Chodzi o ponad 50 mld euro

Od aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku i po rozpoczętej 24 lutego wojnie w Ukrainie władze Belgii zamroziły aktywa o wartości 50,5 mld euro należące do Rosjan, rosyjskich firm i banków objętych sankcjami – poinformował we wtorek belgijski dziennik finansowy "De Tijd".

TEHRAN, IRAN - JULY 19: Turkish President Recep Tayyip Erdogan (not seen) meets Russian President Vladimir Putin in Tehran, Iran on July 19, 2022. (Photo by Ali Balikci/Anadolu Agency via Getty Images)Belgia zamroziła znacznie więcej rosyjskich funduszy niż inne państwa unijne
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu Agency

Decyzja Belgii dotyczy wielu aktywów, takich jak gotówka i akcje, które znajdują się w tym kraju i są własnością 1339 podmiotów, w tym rosyjskich polityków, oligarchów, banków i firm.

Niektóre podmioty i osoby z tej długiej listy zostały objęte sankcjami już w 2014 roku, gdy Rosja dokonała aneksji Krymu, ale większość restrykcji została wprowadzona po agresji Rosji na Ukrainę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rosja odcięła gaz Polsce. Damy sobie radę? "Sami podziękowalibyśmy za dostawy"

Tak Rosja traci na wojnie

Belgia zamroziła znacznie więcej rosyjskich funduszy niż inne państwa unijne, zablokowała też od początku wojny w Ukrainie transakcje z Rosją warte 217,1 mld euro.

W całej Unii Europejskiej zajęto luksusowe jachty i bogate posiadłości należące do oligarchów. Władze Belgii podały, że nieruchomości należące do rosyjskich udziałowców nie zostały jeszcze objęte w kraju sankcjami finansowymi.

Unia Europejska szuka obecnie sposobów na wykorzystanie zamrożonych aktywów rosyjskich oligarchów do sfinansowania powojennej odbudowy Ukrainy.

Nie tylko Europa zamraża rosyjskie majątki

Kanada zamroziła aktywa rosyjskie o wartości 123 mln kanadyjskich dolarów. Zablokowała także transakcje o wartości ponad 289 mln dolarów. Jednak to nie ostatnie słowo Ottawy. W czerwcu money.pl informował, że Kanada szykuje przejęcie tych majątków. Będzie to pierwszy taki krok w grupie państw G7.

Podobne rozwiązania analizują Stany Zjednoczone i Unia Europejska.

Wybrane dla Ciebie