Komornik ściąga dług, którego nie było

Komornik ściąga z przedsiębiorcy zaległy czynsz za wynajęcie hali i nalicza kary. Problem w tym, że ani właściciel hali, ani rzekomy dłużnik o żadnym długu nie wiedzieli - pisze "Rzeczpospolita".

pieniądzeKomornik ściąga dług, którego nie było.
Źródło zdjęć: © money.pl | Katarzyna Izdebska-Białka

W połowie roku przedsiębiorca spod Płocka został wezwany do zapłaty 479 tys. zł zaległego czynszu za dzierżawę hali, przejętej przez komornika.

Wezwań jest w sumie 105. Za ich niespełnienie komornik nakłada na przedsiębiorcę kary grzywny.

Przedsiębiorca twierdzi jednak, że nigdy żadnych zaległości czynszowych nie ma. Potwierdza to właściciel hali.

Obejrzyj także: Bon turystyczny. "Opiekunowie dzieci jeszcze zdążą wykorzystać bony"

– Po takim oświadczeniu rola komornika powinna się skończyć – mówi "Rzeczpospolitej" Jarosław Świeczkowski, były prezes Krajowej Rady Komorniczej. – Gdyby właściciel hali lub jego wierzyciele mieli zastrzeżenia do oświadczenia przedsiębiorcy, mogliby wytoczyć mu proces i po korzystnym wyroku oddać go komornikowi do egzekucji.

Na tym sprawa się jednak nie kończy. Pierwszą sprawę w sądzie przedsiębiorca już przegrał.

Sąd Okręgowy w Płocku uznał, że komornik, przejmując halę, przejął ją "z pożytkami", czyli właśnie z czynszem.

Jak mówią w rozmowie z "Rzeczpospolitą" proszący o anonimowość komornicy, w podobnych sprawach zdarza się czasem, że dłużnik z wierzycielem dogadują się między sobą i uznają, że długu nie ma. Choć tak naprawdę był.

Tyle że to nie komornik powinien rozstrzygać taką sprawę, a sąd.

Przedsiębiorca spod Płocka złożył kilkadziesiąt skarg na pracę komornika. Wszystkie czekają na rozpatrzenie.

Wybrane dla Ciebie