Koniec wojny celnej. Europejska stal i aluminium zwolnione z amerykańskich opłat

Stany Zjednoczone zakończyły czteroletni spór z Unią Europejską o amerykańskie cła na stal i aluminium - podała agencja Reuters. Cła na Europę, Kanadę i Meksyk nałożyła w 2018 r. poprzednia administracja Donalda Trumpa. W zamian UE wprowadziła taryfy odwetowe przeciwko producentom amerykańskim.

Na zdjęciu Joe Biden na tle flag kliku państwKoniec wojny celnej między USA i UE. Joe Biden wycofał się z polityki Donalda Trumpa
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/ETTORE FERRARI / POOL

Po czterech latach kryzys pomiędzy USAUE został zażegnany. W sobotę sekretarz handlu USA Gina Raimondo wyjaśniła, że umowa utrzyma amerykańskie taryfy "Sekcji 232" w wysokości 25 proc. na stal i 10 proc. na aluminium.

Nowe zasady importu stali i aluminium z UE

Jednocześnie umożliwi eksport "ograniczonych ilości" metali produkowanych w UE do Ameryki bez cła - podał Reuters.

Z nieoficjalnych źródeł, na które powołuje się agencja, wynika, że z cła ma być zwolniony wolumen do 3,3 mln ton stali rocznie.

Prąd ze ścian i żaluzji. Technologia polskiej fizyk zdominuje rynek?

Umowa wymaga, że aby kwalifikować się do statusu bezcłowego, stal i aluminium z UE muszą być całkowicie produkowane na jej terytorium. Ma to zapobiec eksportowi do USA metali z minimalnym przetwarzaniem ich w Europie, z Chin i krajów spoza UE.

Pozostaje obawa przed Chinami

Ma to doprowadzić do zmniejszenia kosztów dla amerykańskich producentów zużywających stal. Wzrosły one ponad trzykrotnie w ciągu ostatniego roku, osiągając rekordowy poziom 1900 dolarów za tonę.

Porozumienie daje również szansę na zawieranie nowych umów handlowych celu rozwiązania problemu globalnego nadmiaru stali i aluminium głównie w wyniku produkcji z Chin. Zmniejszy też emisję dwutlenku węgla w przemyśle.

Zdaniem Reutersa Joe Biden stara się naprawić relacje z europejskimi sojusznikami i zapobiec hegemoni Chin, które wypuściły na globalny rynek ogromne nadwyżki tego surowca.

Dzięki umowie odetchną z ulgą też amerykańscy producenci m.in. whisky czy motocykli Harley-Davidson, których ceny miały się podwoić 1 grudnia. Mieli oni narzucone taryfy odwetowe na swoje produkty, które zostały również zdjęte.

Wybrane dla Ciebie