Notowania

Przejdź na

Koronawirus. Polacy pytają o maski. "Widać większe zapotrzebowanie"

Na fali strachu przed koronawirusem polskie firmy produkujące maski chirurgiczne i rękawice dostają coraz więcej pytań o dostępność produktu. Na Allegro w bardzo szybkim tempie rośnie też liczba ofert artykułów, mających chronić przed zakażeniami. - Noszenie masek w tej chwili jest bezcelowe - tonują emocje wirusolodzy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Pasażerowie z Chin na warszawskim Okęciu. (Fot: Jakub Kaminski/East News)

W Bawarii, po potwierdzeniu pierwszego przypadku zarażenia nowym koronawirusem, z aptek wykupiono cały zapas maseczek ochronnych. Tajwan w reakcji na doniesienia o epidemii na miesiąc zakazał eksportu masek poza granice kraju. W Chinach już są poważne braki tego produktu. Dlatego na przykład polska firma LPP organizuje akcję dostarczenia miliona brakujących masek do Państwa Środka. I szuka producentów i hurtowników, którzy sprzedaliby nadwyżkę.

Pasażerowie wracający z Chin na lotniskach muszą poddać się dodatkowym procedurom bezpieczeństwa.
Koronawirus z Chin. Lotniska w Polsce wprowadzają dodatkowe środki bezpieczeństwa

W Polsce z dostaniem maski na razie większych problemów nie ma, ale sytuacja jest dynamiczna - przyznają producenci. Ale dodają, że coraz częściej docierają do nich pytania o dostępność.

Akcje producentów w górę

Kurs akcji spółki Mercator Medical, polskiego producenta materiałów medycznych, wystrzelił już na początku tygodnia. Wszystko przez kolejne informacje o rozprzestrzenianiu się wirusa z Chin. Firma działa na rynku międzynarodowym. Produkuje m.in. rękawice lateksowe i jest dystrybutorem masek ochronnych.

- W związku z pojawiającymi się informacjami o koronawirusie na światowym rynku rzeczywiście widać poruszenie i rosnący popyt, głównie na maseczki ochronne, ale również na rękawice jednorazowe. Sytuacja jest dynamiczna i jest jeszcze za wcześnie na wyciąganie głębszych wniosków biznesowych - komentuje dla money.pl Monika Żyznowska, członek zarządu Mercator Medical S.A.

Jak dodaje, firma liczy się z możliwością dalszego wzrostu obaw wywołanych koronawirusem. To dla niej szansa biznesowa, a szczególnie dla jej fabryki w Tajlandii, która produkuje rękawice.

Chińczycy masowo wykupują maseczki antywirusowe.
Koronawirus szaleje. Akcje firmy produkującej maseczki wystrzeliły

W ostatnich daniach potężny wzrost wartości zaliczyły również akcje japońskiego producenta maseczek, firmy Kawamoto. W ciągu kilku dni jej akcje wrosły o 500 proc.

Chiny, które obecnie borykają się z brakami maseczek, były do niedawna ich głównym eksporterem. Wiele dostępnych na polskim rynku modeli pochodzi właśnie z tego kraju. Jednak niezaspokojony popyt w Państwie Środka, jeśli utrzyma się dłużej, może spowodować poważne zamieszanie na rynku wyrobów włókninowych - przewiduje Monika Żyznowska.

Ruch na Allegro

O rosnącym zainteresowaniu maseczkami świadczy również liczba aukcji na Allegro. Coraz częściej przy tytułach ofert sprzedaży maseczek możemy przeczytać dopisek "koronawirus".

- Obecnie klienci na Allegro oglądają kilkadziesiąt tysięcy takich ofert dziennie, podczas gdy jeszcze kilka dni temu było to zaledwie kilka tysięcy – przyznaje w rozmowie money.pl Michał Bonarowski, odpowiedzialny za komunikację medialną Allegro.

- Artykuły związane z osobistą ochroną przed zakażeniami, jak np. maseczki antywirusowe, ochronne czy chirurgiczne, od 3 dni znajdują się na szczycie wyszukiwań w Allegro. W ciągu tygodnia liczba ofert z takimi produktami wzrosła aż o 30 proc. w porównaniu do ubiegłego tygodnia – dodaje.

Zapasy maseczek w Chinach topnieją
Koronawirus. Chińczycy wykupują maseczki. Polska firma chce im wysłać zapas

Sprzedający oferują jednorazowe maseczki chirurgiczne, oznaczając je jako "antywirusowe koronawirus” albo antysmogowe "Safemask Active antykoronawirus". Oprócz tego proponują też płyny do dezynfekcji, rękawiczki lateksowe, a nawet pełny zestaw ochronny czy sterylizator ozonowy UV.

Pytania o skuteczność

Coraz większe zainteresowanie Polaków maseczkami zauważają eksperci. - Również w Polsce zaczyna już być problem z maskami – przyznaje w rozmowie z money.pl Paweł Grzesiowski, prezes zarządu Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń i ekspert w dziedzinie immunologii, profilaktyki i terapii zakażeń.

Zaznacza jednak, że poruszenie w naszym kraju jest przedwczesne. - Sądzę, że to działanie nadmierne czy wręcz histeryczne. Maski są głównie potrzebne w ośrodkach medycznych – podkreśla.

Prof. dr hab. Krzysztof Pyrć, wirusolog z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, przestrzega też, że maski, które można kupić w internecie, aptece czy sklepach, nie gwarantują ochrony przed zarażeniem koronawirusem.

- Zmniejszają jedynie ryzyko jego roznoszenia drogą aerozolową. Osoby z infekcjami dróg oddechowych, kaszlące czy kichające, które mają maskę, nie roznoszą choroby drogą kropelkową – wyjaśnia prof. Pryć. Podkreśla, że aby faktycznie ochronić drogi oddechowe przed wirusem, potrzebne są maski specjalistyczne z filtrami. A i to nie wszystko. Dopiero kompletny strój ochronny, obejmujący również ochronę oczu, dłoni oraz reszty ciała specjalnym kombinezonem daje ochronę w kontakcie z wirusem. Niemniej ważne jest dbanie o higienę rąk i unikanie dotykania dłońmi ust oraz nosa.

- Skuteczność maski zależy od klasy ochrony zastosowanego w niej filtra. W kwestii ochrony przed zarażeniem wirusem mówimy o specjalistycznej masce wyposażonej w filtr klasy co najmniej N95, czasami, przy dużym narażeniu, wskazane są maski z filtrem klasy N99 – tłumaczy Paweł Grzesiowski, prezes zarządu Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń.

Obejrzyj też: Koronawirus z Chin zbiera żniwo. Polak z Changsha pokazuje puste ulice

Co więc z popularnymi maseczkami chirurgicznymi z włókniny? - Maski chirurgiczne zakłada się jednorazowo i tylko na chwilę. Ich skuteczność ochrony to zaledwie kilkanaście minut. Głównie jednak powinni ją nosić chorzy, aby nie zarażać drogą kropelkową. Zdrowi, jeśli chcą się zabezpieczyć, powinni zaopatrzyć się w specjalistyczne maski z filtrami – podkreśla dr Grzesiowski.

Liczba śmiertelnych ofiar wirusa we wtorek przekroczyła już 100, co kilka godzin można usłyszeć o kolejnych miejscach w których został on wykryty. Pierwsze przypadki zostały już zidentyfikowane we Francji, o wirusie mówi się też w Niemczech.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
29-01-2020

Foka.... maseczki pomogą, pomogą proszę Państw, ale producentom maseczek!!!

29-01-2020

aaaanasi mówią, że są przygotowani

29-01-2020

olek z podkarpaciaPrzecież to jest w gruncie rzeczy jeden z setek standardowych wirusów powodujących tzw przeziębienie, że zdarzają się powikłania to też jest normalna … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (81)