Koronawirus. Pracodawca wykorzystuje lukę w obostrzeniach. "Wożą nas jak bydło"

Walter Koops przewozi swoich ludzi do pracy za granice autobusami po brzegi wypełnionymi ludźmi. Nie muszą przestrzegać obostrzeń i zapewniać dystansu w środkach transportu. Jak to możliwe?

autobusyW autobusach firmy na wiosnę, ze względu na pandemię z 50 miejscami jeździło 25 osób.
Źródło zdjęć: © East News | Marek Lasyk
Krzysztof Janoś

Pracownicy nazywają pojazdy napakowane do ostatniego miejsca "świniobusami". Na łamach "Gazety Wyborczej" narzekają - Wożą nas jak bydło.

W całej sprawie poszkodowani czują się pracownicy polskiego oddziału firmy Walter Koops. To europejska korporacja logistyczna. Polacy w niej pracujący, są kierowcami tirów.

Karetki stojące w kolejkach, walka o łóżka. Przejmująca relacja ratownika medycznego z Warszawy

Na własny koszt przyjeżdżają z rożnych stron kraju do Poznania, skąd już autobusami są zabierani do oddziałów firmy i jadą wiele godzin do Anglii, Niemiec czy Włoch.

Na wiosnę, ze względu na pandemię w autobusach z 50 miejscami jeździło 25 osób. Teraz, jak przekonują pracownicy, nie obowiązują już te zasady, zuepłnie jakby drugiej fali zachorowań nie było. Autobusy są pełne.

Pracownicy szukali pomocy na własną rękę w inspekcji pracy i w sanepidzie. Wezwali nawet policję, która miała skontrolować warunki przewozu.

Okazało się jednak, że pracodawca wykorzystuje lukę w prawie i wszystko jest zgodne z rozporządzeniami. Wprawdzie określono w nich zasady przemieszczania się, ale limity pojawiły się tylko dla autobusów publicznego transportu zbiorowego.

Dlatego w komunikacji publicznej pasażerowie mogą zajmować jedynie 50 proc. miejsc siedzących. Nie dotyczy to jednak transportu prywatnego, a takim jest przewóz osób do pracy. Wniosek zatem z tego taki, że jeśli firma nie chce, to nie musi się troszczyć o pracowników. 

Kierowniczka polskiego oddziału Wolter Koops w rozmowie z "GW" zapewnia, że firma nie ma sobie nic do zarzucenia. - Jeżdżą po dwa 60-osobowe autobusy, a w nich po 30 pracowników. Policja nie uznała, że robię coś źle - mówi na łamach dziennika.

Mimo że nie ma sobie nic do zarzucenia, to nie chciała wypowiadać się publicznie pod nazwiskiem.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Jesteśmy w europejskiej elicie". Premier chwali się sukcesem Polski
"Jesteśmy w europejskiej elicie". Premier chwali się sukcesem Polski
Demokraci wycofują poparcie dla jednej z ustaw o sankcjach na Rosję. "Są lepsze sposoby"
Demokraci wycofują poparcie dla jednej z ustaw o sankcjach na Rosję. "Są lepsze sposoby"
Reforma PIP nie trafi do kosza. Sejm nie zgodził się na odrzucenie projektu
Reforma PIP nie trafi do kosza. Sejm nie zgodził się na odrzucenie projektu
Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Oto czym się będzie zajmował
Były szef CBA w zarządzie Orlenu. Oto czym się będzie zajmował
Cena benzyny w górę o 10 proc. Mówią, co się stanie, gdy wejdzie ETS2
Cena benzyny w górę o 10 proc. Mówią, co się stanie, gdy wejdzie ETS2
Prezes NBP spotkał się z ambasadorem USA. Rozmawiali m.in. o złocie
Prezes NBP spotkał się z ambasadorem USA. Rozmawiali m.in. o złocie
Nowe sankcje USA wobec tankowców z irańską ropą
Nowe sankcje USA wobec tankowców z irańską ropą
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 25.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 25.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 25.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 25.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 25.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 25.02.2026
Zwrot ws. sprzedaży właściciela TVN. Oferta Paramount może być lepsza od tej Netflixa
Zwrot ws. sprzedaży właściciela TVN. Oferta Paramount może być lepsza od tej Netflixa
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 25.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 25.02.2026