Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Covid-19
25.07.2020 09:27

Koronawirus. Supernosiciel w zakładach mięsnych. Zarażał nawet osoby stojące 8 metrów dalej

Półtorametrowy dystans może nie chronić przed zarażeniem się SARS-CoV-2. Naukowcy zbadali rozprzestrzenianie się wirusa w zakładach mięsnych Toennies. Ich wniosek: jeden pracownik rozsiewał zarazki w promieniu 8 metrów

Podziel się
Dodaj komentarz
(Hindustan Times via Getty Images)
Koronawirusem można się zarazić dużo łatwiej niż dotąd sądzono. \ (Fot: Hindustan Times)

Naukowcy zrekonstruowali drogę rozprzestrzeniania się koronawirusa w niemieckich zakładach przetwórstwa mięsnego Toenniesw Rheda-Wiedenbruck. Doszli do wniosku, że tzw. supernosicielem (ang. superspreader) był najwyraźniej jeden pracownik zatrudniony przy ćwiartowaniu tusz wołowych. Patogen obecny w jego organizmie rozprzestrzeniał się w promieniu ośmiu metrów.

Badanie przeprowadzili wspólnie naukowcy z Centrum Badań Chorób Zakaźnych im. Helmholtza (HZI), Kliniki Uniwersyteckiej Hamburg-Eppendorf (UKE) oraz Instytutu Wirusologii Doświadczalnej im. Leibniza (HPI). Zdaniem naukowców decydującą rolę w wybuchu epidemii odegrały warunki panujące w zakładach przetwórstwa mięsnego.

Niskie temperatury, mało świeżego powietrza

Epicentrum wybuchłej w maju epidemii był dział ćwiartowania tusz wołowych, gdzie przetaczane powietrze jest chłodzone do temperatury nie przekraczającej 10 stopni Celsjusza, powiedział jeden z autorów badania, prof. Adam Grundhoff z Brunszwiku. W pomieszczeniu tym istnieje ponadto mały dopływ świeżego powietrza, a wykonywana praca wymaga dużego wysiłku fizycznego.

Pandemia zmienia polskie firmy. Praca zdalna, wirtualne spotkania. "Na Zachodzie to norma"

- W takich warunkach dystans wynoszący od 1,5 do 3 metrów najwidoczniej nie wystarczył, by zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa - wyjaśnił Grundhoff.

- Tym samym został znaleziony supernosiciel i źródło wybuchu epidemii w zakładach Toennies - powiedział naukowiec agencji DPA.

Sytuacja mieszkaniowa nie odegrała roli

Naukowcy przeanalizowali w badaniu sytuację w miejscach pracy pracowników i łańcuchy infekcji na podstawie sekwencji koronawirusa SARS-CoV-2. Boński profesor higieny Martin Exner uważa też, że możliwym czynnikiem sprzyjającym epidemii jest cyrkulacja powietrza.

W reakcji zakłady Toennies zainstalowały nowe systemy filtrów, by zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa w powietrzu.Exner przypuszczał też w połowie czerwca, że do wybuchu epidemii przyczyniła się sytuacja mieszkaniowa pracowników rzeźni. Badacze z Hamburga i Brunszwiku podkreślają natomiast w swojej analizie, że w badanej przez nich fazie epidemii, sytuacja mieszkaniowa pracowników nie odegrała istotnej roli.

Przenoszenie się wirusa na dużych odległościach

Zdaniem wirusologa prof.Melanie Brinkmann z Brunszwiku, wspólne badanie pozwala naświetlić drogę infekcji Sars-CoV-2 na stanowiskach pracy, w których koncentrują się różne czynniki umożliwiające transmisję wirusa na stosunkowo dużych odległościach. Powstaje teraz pytanie, w jakich warunkach możliwe jest rozprzestrzenianie się wirusa na długich dystansach w innych dziedzinach życia?

Więcej przypadków wirusa pojawiło się w dwóch turystycznych krajach - Chorwacji i Bułgarii
Koronawirus w Chorwacji, Bułgarii i Polsce. Wirus wciąż nie odpuszcza, są nowe rekordy

Szereg testów przeprowadziły także zakłady Toennies. Jak potwierdził ich rzecznik André Vielstädte, wyniki są zbieżne z wnioskami naukowców. Zgodnie z nimi infekcja wybuchła w dziale ćwiartowania tusz wołowych, po czym przeniosła się do działu przerobu tuczników.

Wprawdzie pracownicy nie przechodzą od jednego stanowiska do drugiego, ale "poszczególne dziedziny pracy znajdują się w fabryce blisko siebie", wyjaśnił Vielstädte. Pracownicy spotykają się też na korytarzach i w pomieszczeniach socjalnych.

Nowe przypadki zarażeń

Do tej pory odnotowano ponad 1200 infekcji koronawirusem związanych z koncernem Toennies, poinformował minister zdrowia Nadrenii Północnej-Westfalii Karl-Josef Laumann. W dalszych 67 przypadkach związek ten jest możliwy, powiedział dziennikowi "Neue Osnabrücker Zeitung".

W zakładach mięsnych Toennies zarejestrowano tymczasem w tych dniach 30 kolejnych przypadków infekcji SARS-CoV-2. Wszystkie dotknięte osoby przechodzą teraz kwarantannę. W ubiegłą środę, po kilku tygodniach przerwy, w zakładach wznowiono w ograniczonym stopniu ubój, w końcu tygodnia także obróbkę mięsa.

Ponad 11 mld zł - na taką kwotę ZUS zwolnił Polaków z opłacania składek. Tylko niektórzy je odliczą od podatku dochodowego.
Czy zwolnieni z ZUS mogą odliczyć składki opłacone przez państwo od podatku dochodowego?

W ramach nowej koncepcji higienicznej przyjętej przez firmę, która zresztą była warunkiem wznowienia przez nią działalności, wszyscy pracownicy przed podjęciem pracy zostali zbadani na obecność koronawirusa. W przyszłości testy mają być przeprowadzane dwa razy w tygodniu.

- Ponieważ tak intensywnie przeprowadzamy badania na obecność koronawirusa, w następnych dniach i tygodniach będziemy mieli oczywiście do czynienia z nowymi, pozytywnymi wynikami testów - stwierdził rzecznik koncernu. - Intensywnie testujemy, to wykrywamy - podsumował Vielstädte.

(tagesschau.de, epd/stas)

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
Deutsche Welle
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
25-07-2020

ALE JAJABadania zrobione za kasę na zlecenie . Kompletne brednie . Facet zarażał z odległości 8 metrów w hali produkcyjnej ale w mieszkaniu już nie … Czytaj całość

25-07-2020

strzybógmoje wiatry też zarażajo

25-07-2020

pacjentA gdzie mają termometry do mierzenia temperatury ciała?

Rozwiń komentarze (285)