Koronawirus wraca z drugą falą. Na ponowne zamknięcie Unii już nie stać

Liczba zachorowań wywołanych przez koronawirusa znów rośnie. Jednak Unii już nie stać na ponowny lockdown.

Świata nie stać na kolejne zamknięcie.
Źródło zdjęć: © Flickr
Przemysław Ciszak

Powrotu do lockdownu nie będzie - mówią kolejni politycy również w Polsce. Zamrożenie gospodarki okazało się skuteczne, ale niezwykle kosztowne i nikogo obecnie nie stać na zatrzymanie - pisze "Rzeczpospolita". Nadchodzące miesiące mogą być bardzo ciężkie - wieszczy dziennik.

- Nie planujemy [lockdownu - przyp. red.] właśnie dlatego, bo on był bardzo bolesny dla gospodarki, nie tylko dla polskiej, dla całego świata - mówił w piątek Premier Mateusz Morawiecki cytowany przez Polską Agencję Prasową.

- We Włoszech, Hiszpanii to będzie recesja największa od II wojny światowej, we Francji również, w Niemczech także, również w bogatej Holandii i Belgii - podkreślił.

Podobne zdanie ma większość przywódców UE. Lockdown był niezwykle kosztowy i niechętnie myślą o tak radykalnych ruchach. Mimo tego np. 83 proc. Brytyjczyków - poparłaby ponowne zamknięcie kraju, gdyby nadeszła druga fala epidemii koronawirusa - wynika z opublikowanego sondażu ośrodka YouGov.

Zamiast tego jednak kraje wprowadzają obostrzenia i procedury sanitarne mające na celu zmniejszenie transmisji wirusa: dystans społeczny, ograniczenia w imprezach masowych i kwarantanny dla podróżnych.

Ale również na tym polu współpraca między krajami kuleje. Przykład? Londyn nie ostrzegł Madrytu przed ogłoszeniem wymogu kwarantanny dla przyjeżdżających najpierw z kontynentalnej Hiszpanii, a od poniedziałku także z Balearów i Wysp Kanaryjskich - pisze "Rz". To oznacza cios dla Hiszpanii, która z turystyki czerpie 13,4 proc.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie