Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Koronawirus wystąpił w sezonie na grypę. To może wywoływać panikę

Kolejki do lekarza, brak testów do diagnozy, wyprzedaż leków przeciwko grypie oraz brak maseczek higienicznych - to efekty koronawirusa, które już można dostrzec. Tymczasem trwa sezon na grypę, co może potęgować niepokój Polaków. Szczególnie że objawy obu wirusów trudno odróżnić.

Podziel się
Dodaj komentarz
(WP.PL)
Panika wywołana koronawirusem udziela się Polakom.

Lekarze i konsultanci już teraz wskazują, że pacjenci obawiają się zakażenia koronawirusem. Dlatego też dzwonią do specjalistów z zapytaniem, jak odróżnić objawy poszczególnych chorób - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

Lekarze przypominają, że wirus 2019-nCov nie wystąpił jeszcze na terenach Polski, choć jednocześnie przyznają, że pojawienie się koronawirusa z Chin nad Wisłą to kwestia czasu. Na ten moment jednak większym problem jest wirus grypy, przez którego od początku roku zmarło 10 osób.

Główny Inspektorat Sanitarny, na którego dane powołuje się "DGP", podaje, że tylko w ostatnim tygodniu stycznia na grypę zachorowało 204 tys. osób. GIS szacuje, że za chwilę może zostać przekroczona bariera 300 tys. nowych zarażonych tygodniowo. Eksperci obawiają się, że tegoroczna epidemia grypy może odebrać życie większej liczbie osób, niż ta sprzed roku, kiedy zmarło z jej powodu 150 osób.

Zobacz też: Koronawirus przeraził świat. "Nie popadajmy w panikę. Mamy ważniejsze problemy"

Grypa szaleje przede wszystkim u naszych sąsiadów. Zmagać się z nią muszą przede wszystkim Czesi oraz Ukraińcy. Dziennik wskazuje, że mamy dużą styczność z obydwoma krajami - do Czech wybierają się polscy narciarze, a z Ukrainy napływają nad Wisłę pracownicy.

Rynek chiński jest bardzo ważny dla polskiej branży mleczarskiej.
Koronawirus paraliżuje Chiny. Branża mleczarska już odczuwa skutki

Powszechna obawa społeczna przed koronawirusem, w połączeniu z szalejącym wirusem grypy doprowadzi do kolejek w szpitalach i przychodniach. A już teraz apteki zgłaszają wzmożone zainteresowanie lekami zwalczającymi grypę, takimi jak: Tamiflu, Ebilfumin, Tamivil. Badanie portalu Gdziepolek.pl, na zlecenie "DGP" wskazuje, że wyszukiwania tych trzech leków wzrosły ok. siedmiokrotnie od połowy stycznia.

- Epidemia koronawirusa wnosi "nowy element niepewności" co do wzrostu globalnej gospodarki - przyznaje Christine Lagarde
Koronawirus może się odbić na światowej gospodarce. Szefowa EBC zabiera głos

Już teraz natomiast w przychodniach brakuje pasków do szybkiego diagnozowania grypy, a w aptekach maseczek higienicznych. Te pierwsze pozwalają w kilka minut zdiagnozować chorobę i uniknąć leczenia antybiotykami, gdy nie jest to konieczne. Ich brak to efekt paniki - wszyscy z objawami chorób ruszyli do przychodni po diagnozę.

Airbus wstrzymuje pracę chińskiej fabryki
Airbus wstrzymuje pracę chińskiej fabryki. Przez koronawirus

Natomiast maseczki higieniczne rozeszły się błyskawicznie - cały zapas w sklepach internetowych i aptekach Polacy wykupili w zaledwie kilka dni. Przez wzmożony popyt rośnie cena tego produktu. Jeszcze w styczniu za maseczkę trzeba było zapłacić 5-6 złotych. Obecnie już 13 - o ile w ogóle znajdziemy je na półkach sklepowych.

Zarażonych koronawirusem 2019-nCoV jest już ponad 40 tys. osób. Śmierć z tego tytułu poniosło 910 osób, a 3 383 wyzdrowiało całkowicie. W Polsce zagrożone koronawirusem z Wuhan mogą być tylko te osoby, które niedawno przebywały w Chinach, lub miały kontakt z osobą wracającą z Azji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
10-02-2020

kowalnie do wiary jakie mamy plochliwe i łatwe do manipulowania społeczeństwo

10-02-2020

KkMaseczki się wymienia co 2,3 godziny. I tak nie za bardzo chronią. Panika i już. Niedawno maseczka kosztowała za sztukę 1 zł teraz 13.biznes to biznes

10-02-2020

RadiCo to za bzdety moja córka jest farmaceutką w aptece w wawie i nie potwierdza tych doniesień..Jak zwykle sieją postrach i propagandę

Rozwiń komentarze (38)